Hala Gąsienicowa

  • pamiątkowa pieczątka: Brzeziny, Schronisko PTTK “Murowaniec”
  • początek i koniec szlaku – Brzeziny, Dolina Suchej Wody
  • długość szlaku –  6,4 km (na szczyt) + 6,4 km (powrót) -> “tam i z powrotem” 
  • czas –  2 h min (na szczyt) +  1 h 30 min (powrót)
  • po drodze: Sucha Woda, Psia Trawka
  • na szczyt – 506 m ↑ / 13 m ↓
  • powrót –  506 m ↓ / 13 m ↑
  • punkty GOT – 12 (do schroniska)  + 7 (powrót)

Jest kilka możliwych szlaków, którymi można wejść na Halę Gąsienicową:

SZLAK CZARNY: Brzeziny – Psia Trawka – Hala Gąsienicowa

SZLAK NIEBIESKI: Kuźnice – Boczań – Karczmisko – Hala Gąsienicowa

SZLAK ŻÓŁTY I NIEBIESKI: Kuźnice – Dolina Jaworzynki – Karczmisko – Hala Gąsienicowa

My tym razem idziemy szlakiem czarnym w kierunku Hali Gąsienicowej. Wybraliśmy najkrótszy wariant, gdyż tego dnia planujemy także iść na Granaty i chcemy zaoszczędzić trochę czasu. Samochód parkujemy w Brzezinach (N 49.287315, E 20.035684), niedaleko Doliny Suchej Wody. Miejsca jest dosyć sporo, aczkolwiek w sezonie po godzinie ósmej może być już problem z zaparkowaniem. Pod koniec sierpnia po godzinie szóstej było już kilka samochodów.

Po uiszczeniu opłaty za parking (20 zł), udajemy się do budki biletowej, tam kupujemy bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz przybijamy pieczątki. Tuż obok budynku znajdują się toalety i ciekawe tablice edukacyjne. Z Brzezin można udać się szlakami w różne miejsca, my tego dnia zmierzamy w kierunku Hali Gąsienicowej.

Mamy do pokonania 2 h pieszej wędrówki. Szlak w całości prowadzi w lesie, dopiero pod koniec widać jakieś widoczki. Szlak jest pokryty kamieniami, co jakiś czas mijamy drewniane mostki, pod którymi w czasie roztopów przepływa Suchy Potok. Akurat podczas naszej wycieczki było bardzo sucho i potok wysechł.

Szlak ten jest także drogą dojazdową do Schroniska PTTK Murowaniec, więc nie zdziwcie się jak po drodze miniecie jakiś pojazd TPN-u.

Według znaków, po około 45 minutach powinniście dojść na Psią Trawkę. W tym miejscu znajduje się rozgałęzienie szlaków. Możecie iść stąd szlakiem czerwonym na Rówień Waksmundzką bądź w kierunku Wielkiego Kopieńca, aż do Toporowej Cyrhli. Albo tak jak my, dalej szlakiem czarnym do schroniska.

W tym miejscu stoją także ławy ze stołami i tablice informacyjne.

Dalej ścieżka nadal prowadzi w lesie. Po drodze mijamy liczne sprzęty budowlane. Ten szlak do października 2020 roku jest w remoncie, ale nie przeszkadza nam to w przejściu tym odcinkiem. Z tego co zauważyliśmy, prace remontowe mają na celu umocnieniu ścieżki i brzegu potoku przed wiosennym wymywaniem przez wodę.

W trakcie naszego wejścia zauważamy takie oto badania prowadzone przez instytut. Takie stanowiska znajdują się w kilku miejscach przy szlaku.

Napis na kartce: “Proszę nie niszczyć, badania naukowe, instytut ochrony przyrody.”

Tak jak wcześniej wspomniałam, szlak prowadzi w lesie. Nie ma tu pięknych widoków niestety, tylko drzewa wkoło. Idąc samemu droga może się nieco dłużyć. Jeśli szukacie widoków, lepiej wybierzcie szlak niebieski prowadzący z Kuźnic przez Boczań. Jest nieco dłuższy (około 15 minut), ale za to z pięknymi widokami. Idąc szlakiem czarnym chwilę przed schroniskiem widzimy rozwidlenie. Z tego miejsca można udać się szlakiem żółtym na Przełęcz Krzyżne.

Do schroniska dochodzimy zdecydowanie szybciej niż pokazują nam znaki. Po 1 h 30 minutach jesteśmy już przy schronisku, mimo że według znaków powinniśmy tam dojść po 2 h. Oczywiście da się dotrzeć jeszcze szybciej, ale przecież to żadne wyścigi 😉

Będąc przy schronisku przybijamy pieczątkę, siadamy na jednej z ławek i rokoszujemy się pięknymi widokami.

Z Murowańca rozpoczyna się wiele ciekawych szlaków tatrzańskich. To stąd można dojść m.in. na Kasprowy Wierch, Kościelec, Czarny Staw Gąsienicowy czy na Przełęcz Zawrat, na której rozpoczyna się jeden z najtrudniejszych szlaków w Polsce, a mianowicie Orla Perć.

To właśnie od schroniska PTTK “Murowaniec” szliśmy na Granaty czy właśnie na przełęcz Zawrat. W drogę powrotną możecie udać się tym samym szlakiem bądź szlakiem niebieskim prowadzącym przez Boczań czy żółtym przez Dolinę Jaworzynki, aż do Kuźnic. A może pokusicie się jeszcze o pójście nad Czarny Staw Gąsienicowy ? To jedynie 30 minut drogi od schroniska, po kamiennych płytach.

Schronisko PTTK Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej jest jednym z najbardziej znanych schronisk tatrzańskich. Pierwsze schronisko powstało w XIX w. i miało okazję gościć m.in. Skłodowską-Curie, Sienkiewicza, Paderewskiego, Żeromskiego, Orkana, Kasprowicza oraz Bolesława Prusa. Kolejny, nowy już budynek powstał z inicjatywy warszawskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w latach 1921/1925. Oficjalnie otwarcie odbyło się 12 lipca 1925 r. z udziałem ówczesnego prezydenta RP – Stanisława Wojciechowskiego. Niestety w 1963 roku doszło do zniszczenia części obiektu przez pożar. Na szczęście schronisko zostało odbudowane.

Poniżej zdjęcia ze szlaków na Halę Gąsienicową: przez Dolinę Jaworzynki (żółty szlak) i przez Boczań (niebieski szlak) z poprzednich lat.

Szlak przez Dolinę Jaworzynki najpierw biegnie dolinką, a później zaczyna się stromsze podejście. Po drodze raczej niewiele widoków aż do Przełęczy pod Kopami.

Szlak przez Boczań stopniowo wspina się do góry. Po wyjściu z lasu zaczynają się piękne widoki.

Oba szlaki zaczynają się w Kuźnicach i ponownie spotykają na Przełęczy między Kopami by później już jako szlak niebieski doprowadzić do samego schroniska.

W tle szlak niebieski – wspólny już odcinek obu szlaków: żółtego i niebieskiego do schroniska:

Końcówka szlaku, tuż przy schronisku:


AUTOR
: Julia (15 lat)

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments