Czarny Staw Gąsienicowy

  • początek i koniec szlaku – schronisko PTTK “Murowaniec”
  • długość szlaku –  1,6 km + 1,6 km
  • czas –  38 min + 28 min
  • punkty GOT – 3 + 2
  • data naszej wędrówki – 27.08.20 r.

Opis szlaku do Schroniska PTTK Murowaniec  na Hali Gąsienicowej.

Schronisko PTTK Murowaniec – Czarny Staw Gąsienicowy (szlak niebieski – 30 min)

Od schroniska prowadzi kilka szlaków, którymi można dojść m.in. na Kasprowy Wierch, na Świnicką Przełęcz, na Przełęcz Karb, Kościelec czy wrócić do Kuźnic. My tym razem idziemy nad Czarny Staw Gąsienicowy. Od schroniska idziemy chwilę żółtym szlakiem i na pierwszym rozwidleniu skręcamy w lewo na szlak niebieski, którym udamy się nad staw.

Szlak praktycznie w całości jest pokryty dużymi kamieniami. Wygodna, i nie przysparzająca problemów kamienista ścieżka prowadzi wśród kosodrzewiny, łagodnie wchodząc na zbocze Małego Kościelca.

Po około 10 minutach, gdy szlak wychodzi z lasy, po lewej stronie (30 m od schroniska) dostrzegamy tablicę poświęconą Mieczysławowi Karłowiczowi, który tragicznie zginął w lawinie śnieżnej, która zeszła ze wschodnich ścian Małego Kościelca 8 lutego 1909 roku. Tego dnia Karłowicz samotnie udał się na wycieczkę narciarską z której już niestety nie wrócił. W tym miejscu na kamieniu jest wykuty napis: “Mieczysław Karłowicz tu zginął porwany śnieżną lawiną d. 8 lutego 1909 Non omnis moriar”. Pod tym napisem znajduje się góralska swarzyca, która była ulubionym znakiem Karłowicza. Ten słowiański symbol jest często spotykany w zdobnictwie góralskim i określany mianem “krzyżyka niespodzianego”. Tablica stoi w miejscu, w którym odnaleziono ciało tragicznie zmarłego miłośnika Tatr. Górale mówią, że podobno lawina w tym miejscu zeszła tylko raz i to akurat wtedy …

Ciekawostką jest fakt, że Karłowicz był jednym z głównych pomysłodawców i współtwórców TOPR-u, zginął kilka miesięcy przed formalnym jego utworzeniem. Pierwszą formalną akcją ratowniczą TOPR-u było właśnie odnalezienie jego ciała pod lawiną. Dalej po minięciu granitowego pomnika widzimy jak szlak pnie się do góry. Spokojnie, od tego momentu dzieli was zaledwie kilka minut od stawu.

Po dojściu nad staw, dostrzegamy drogowskaz: szlakiem w prawo można dojść na Przełęcz Karb, natomiast szlakiem w lewo między innymi na ZawratKozią Przełęcz czy Granaty.

Na przeciwko nas widać wierzchołki Granatów i w oddali Kozi Wierch, natomiast po prawej stronie Kościelec i Przełęcz Karb.

Niestety nie ma poprowadzonego szlaku wokół Czarnego Stawu Gąsienicowego, więc nie ma możliwości okrążenia stawu. Aczkolwiek można udać się szlakiem niebieskim nieco dalej i zobaczyć staw z innej perspektywy. Mogłoby się wydawać, że ten staw jest jednym z największych na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, jednak zajmuje on dopiero piąte miejsce pod względem powierzchni. Największe jest oczywiście Morskie Oko.

Tuż przy szlaku znajduję się wiele miejsc, w których można odpocząć od tłumów przybywających też nad staw. W sezonie letnim można zauważyć różne zwierzęta takie jak kaczki czy ryby.

Poruszając się dalej szlakiem dostrzegamy niewielką wysepkę blisko brzegu tegoż stawu. Wyspa ma około 310 m² powierzchni i jest porośnięta kosodrzewiną. W 1909 roku planowano zbudować tutaj mauzoleum Juliusza Słowackiego, jednak z tego pomysłu zrezygnowano ze względu na walory przyrodnicze.

Ciekawostką jest, że niegdyś przy stawie znajdowało się schronisko, ale w 1920 roku zostało spalone. Wtedy była możliwość wypożyczenia tratwy i przepłynięcia wokół stawu.

Będąc nad stawem można udać się dalej na Przełęcz Zawrat, Kozią Przełęcz, Granaty czy Kościelec. My właśnie tędy szliśmy na Granaty czy Przełęcz Zawrat. Można także wrócić tym samym szlakiem do Schroniska PTTK “Murowaniec“.


AUTOR
: Julia (15 lat)

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments