Rudawiec

  • trzeci pod względem wysokości szczyt w Górach Bialskich – 1112 m n.p.m.
  • szczyt zaliczany do Korony Gór Polski i Korony Gór Bialskich
  • pamiątkowa pieczątka: w skrzynce na szczycie
  • początek szlaku – Bielice
  • koniec szlaku – Bielice
  • długość szlaku –  4,7 km (na szczyt) + 4,7 km (powrót) -> “tam i z powrotem” 
  • czas –  1h 50 min (na szczyt) + 1 h 15 min (powrót)
  • na szczyt –  393 m ↑ / 32 m ↓
  • powrót – 393 m ↓ / 32 m ↑
  • punkty GOT – 8 (na szczyt)  + 4 (powrót)
  • data naszej wędrówki – 18.07.2020 r.

Rudawiec to trzeci pod względem wysokości szczyt w Górach Bialskich. Wyższa od niego jest Travna hora (1121 m.n.p.m.), a po polskiej stronie jej drugorzędny wierzchołek – Postawna (1117 m.n.p.m.) oraz Brusek (1116 m.n.p.m.). Jednakże to właśnie Rudawiec zaliczany jest do Korony Gór Polski, ponieważ na wyższe szczyty nie ma żadnego znakowanego szlaku.

Swoją wycieczkę rozpoczynamy w miejscowości Bielice nieopodal Stronia Śląskiego. Z tego samego miejsca można również wyruszyć n szlak na Kowadło.

nasz szlak: zielony

nasz szlak

Dojeżdżamy do końca wsi i tam zostawiamy nasz samochód, koło przystanku autobusowego.

Jeśli tam nie ma miejsca, samochód można zostawić nieco wcześniej, również przy przystanku autobusowym i stąd dojść do szlaku.

Stamtąd udajemy się drogą prowadzącą przez las. Po minięciu około 200 m po lewej stronie mijamy szlak na Kowadło, a prosto prowadzi szlak właśnie na Rudawiec.

Nieco dalej mijamy trasę biegową oraz parking dla biegaczy narciarskich (czynny między grudniem a marcem) i niewielkie, zapewne sztuczne jeziorko.

Szlak początkowo biegnie szeroką drogą.

Idąc dalej drogą dochodzimy do skrzyżowania, na którym skręcamy w prawo do lasu, zgodnie z oznaczeniem szlaku.

Szlak zielony prowadzi dosyć mocno pod górę, ale nie za długo, bo po chwili idzie się już nieco łatwiej i sprawniej. Po minięciu kilku zakrętów dochodzimy do kolejnego rozwidlenia. Na lewo od tablicy informacyjnej jest ścieżka prowadząca do schronu turystycznego, a na prawo ścieżka na Rudawiec.

Z tego miejsca pozostało już tylko 45 minut, a więc nie za dużo. Na tym odcinku nie ma dużych podejść ani “górek”, trasa prowadzi w miarę po równym terenie w lesie. Momentami jest bardzo wąsko, z uwagi na rosnące drzewa. Po jakimś czasie dochodzimy do kolejnego rozdroża, przy którym skręcamy w prawo przy okazji przechodząc przez granicę polsko-czeską. Od tego momentu przy dróżce są słupki graniczne, które pokazują w którym kraju aktualnie się znajdujemy. Tylko 1 km dzieli nas od szczytu. Szlak jest naprawdę przyjemny aczkolwiek my jesteśmy po deszczu zatem po drodze jest bardzo dużo błota, które rozlewa się po całej szerokości drogi.

Po drodze na szczyt mijamy też inne, niższe szczyty.

Szczyt ten znajduje się w lesie, więc nie spodziewajcie się widoków. Przy słupie widnieje budka z pamiątkową pieczątką. Na tą górę nie prowadzi jeden szlak, ale kilka. My jednak postanawiamy wrócić tą samą drogą z uwagi na zaparkowany samochód, ale jeśli macie możliwość możecie pójść innym szlakiem, np. na Śnieżnik.

Czas nam mija zdecydowanie szybciej niż podczas wchodzenia, możemy zobaczyć tą samą ścieżkę, ale z innej perspektywy. Musimy za to uważać na kamienie i korzenie, które są bardzo zdradliwe gdy są mokre. Nikt z nas nie chciałby wrócić z mokrymi spodniami. 😐

Szlak nie był wymagający, ale było bardzo dużo błota, które trochę spowolniło naszą wycieczkę. Warto wybrać się tu gdy jest sucho, czyli nie po deszczu. Fajne miejsce, piękna przyroda. Polecamy 😁

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *