Soomaa Rahvuspark (Park Narodowy Soomaa) – opisy szlaków

Park Narodowy Soomaa znajduje się u zbiegu rzek: Navesti, Raudny i Halliste. Park został założony w 1993 r. i obecnie zajmuje teren o powierzchni 396 km2. Jego zadaniem jest chronić znajdujące się na tym terenie torfowiska, rozlewiska, mokradła, trzęsawiska, łąki i lasy oraz żyjące tu zwierzęta. Miejscowi twierdzą, że w tym parku cztery pory roku to za mało. Przydałaby się piąta by opisać okres czasu, kiedy to park zalewany jest wodami z całej środkowej Estonii wczesną wiosną. Rozlewiska miewają wtedy do 7-8 km szerokości i zdarza się, że woda pokrywa powierzchnię 150 km2. Tereny te zamieszkuje mnóstwo zwierząt: orły, bociany, cietrzewie, głuszce, sarny, łosie, dziki, bobry, wilki, niedźwiedzie i wiele innych. Bywają też komary zatem wybierając się na ścieżki warto zabrać ze sobą odpowiedni, chroniący nas preparat.

Park ma w ofercie 8 ścieżek edukacyjnych i każda z nich ma swój numer i swoją nazwę. Nam udało się przejść sześć z nich: (1) Riisa Õpperada, (2) Ingatsi Õpperada, (4) Koprarada Õpperada, (5) Lemmjõe Õpperada, (6) Kuuraniidu Õpperada, (7) Hüpassaare Õpperada gdyż zależało nam w pierwszej kolejności na ścieżkach, które można obejść pętlą. Na dwie pozostałe: (3) Meiekose Õpperada, (8) Öördi Õpperada gdzie idzie się i wraca tą samą drogą zabrakło nam czasu. Może kiedyś uda nam się do nich wrócić.

Warto dodać, że wszystkie ścieżki oraz znajdujące się przy nich parkingi i toalety są bezpłatne. Co ciekawe wcale tu nie ma dużo ludzi. Na ścieżkach z reguły mijaliśmy jedynie kilka osób. Szczerze mówiąc panuje tu cisza, spokój, czyli to co lubimy najbardziej. Tu naprawdę można odpocząć.

Polecamy zajrzeć do informacji turystycznej parku, która znajduje się obok wejścia na ścieżkę nr 4, czyli Koprarada Õpperada. Można tam otrzymać mapę ze wszystkimi ścieżkami, a także mapy poszczególnych szlaków z krótkim opisem.

Ścieżki piesze wytyczone w parku :

1) Riisa Õpperada (4.8 km) – pętla

GPS: N 58.488587,  E 24.981614

W miejscu, gdzie rozpoczyna się szlak jest bezpłatny parking na kilka samochodów. Zaraz obok znajduje się znak i informacja gdzie należy się udać.

Zaraz na początku szlaku jest kładka odbijająca w prawo. Prowadzi ona do bezpłatnej toalety.

Po minięciu toalety idziemy dalej kładką dosłownie chwilę i dochodzimy do rozwidlenia. Tu zaczyna się pętla. My idziemy w lewo zgodnie z namalowanymi na kładce strzałkami. Prawą stroną tu wrócimy, gdy przejdziemy cały szlak.

Idziemy kładką przez jakiś czas, aż dochodzimy do kolejnego rozwidlenia. Tym razem od kładki odchodzi ścieżka wysypana grubymi trocinami.

W tym miejscu są dwie możliwości. Można iść dalej kładką lub można wybrać dłuższą ścieżką, ale moim zdaniem ciekawszą. Obie drogi później się znów spotkają. My oczywiście skręcamy na ścieżkę, która prowadzi nas do lasu.

Idziemy tak jakiś czas i dochodzimy do kolejnego rozwidlenia: w lewo schodki, a w prawo kładka.

Schodki prowadzą w dół i można nimi dojść do rzeki Navesti. Tu też mogę wejść na szlak osoby, które przypłynęły dość popularnymi w okolicy kajakami.

My skręcamy w prawo i dalej idziemy kładką, która po chwili wyprowadza nas z lasu i dołącza do głównej kładki.

Po jakimś czasie pojawia się kolejne rozwidlenie i bajorko. Tu, dla odmiany, można iść którąkolwiek z dróg, gdyż one obie ponownie spotykają się z drugiej strony bajorka i znów są jedną kładką. Po lewej stronie jest mały pomost i ławeczka na której można posiedzieć lub jak ktoś woli poleżeć i odpocząć.

Kładka prowadzi nas znów na chwilę do lasu, mijamy spore mrowisko, a później naszym oczom ukazują się piękne mokradła, torfowiska, bajorka, itd.

Warto dodać, że to nie są jakieś tam zwykłe kładki. Są specjalnie dostosowane do warunków, odpowiednie rury umożliwiają swobodny przepływ wody pod spodem. Na wierzchu kładki przymocowana jest specjalna druciana siatka, aby w deszczowe dni zapobiec ślizganiu się butów.

Tu nasz szlak powoli dobiega końca. Idziemy jeszcze jakiś czas kładką. Po drodze stoi wieża obserwacyjna na którą się oczywiście wdrapujemy. Następnie dochodzimy już do naszego pierwszego rozwidlenia, a później zgodnie z narysowanymi strzałkami podążamy dalej znajomym już dla nas odcinkiem na parking.

2) Ingatsi Õpperada (4.3 km) – pętla

GPS: N 58.45306,  E 25.03661

Do parkingu prowadzi droga szutrowa. Zostawiamy samochód i ruszamy. Warto wspomnieć, że na parkingu tradycyjnie znajdują się tablice informacyjne i toaleta.

Następnie wchodzimy na kładkę zgodnie ze znakami i idziemy przed siebie. Po jakimś czasie kładka zamienia się w zwykłą leśną ścieżkę.

Warto zwracać uwagą na naklejone na drzewach informacje. Pokazują one dokąd sięgała woda wiosną w podanym na kartce roku.

Po drodze są ławeczki na których można odpocząć. Idąc dalej znów wchodzimy na kładkę i idziemy nią aż do schodów prowadzących do wieży widokowej na którą warto wejść by spojrzeć na całość z innej perspektywy. Obok wieży jest tablica informacyjna.

Zauważyliśmy, że sporo osób po wejściu na wieżę zawraca i wraca, pewnie myśląc, że dalej nie ma sensu iść. Ale wy tak nie róbcie. Idźcie dalej szlakiem, tak jak my, bo naprawdę warto. Z resztą zaraz sami zobaczycie.

Obserwując mokradła, torfowiska i bajorka robimy pętelkę i znów wracamy do wieży widokowej, schodzimy po drewnianych schodach w dół.

Tu pojawiają się dwie możliwości. Jedna z nich to powrót tą samą drogą, którą przyszliśmy z parkingu. Druga zaś to odbijająca w prawo ścieżka prowadząca do lasu. Trzeba jednak pamiętać, że ta ścieżka nie zaprowadzi nas od razu na parking. Dojdziemy nią do drogi szutrowej, którą jechaliśmy na parking (około 700 m od parkingu). Wybór należy do Was. My skręciliśmy w prawo na ścieżką, bo nie lubimy chodzić tymi samymi drogami.

Wychodzimy na drogę szutrową w miejscu gdzie znajduje się znak wskazujący kierunek. Są tam też toalety, skręt do domów i polana z kajakami. Jadąc na parking przed rozpoczęciem szlaku warto zwrócić uwagę na to miejsce, aby później łatwiej Wam było oszacować którą drogę powrotną warto wybrać.

3) Meiekose Õpperada (5.6 km) tam i z powrotem

GPS: N 58.436703, E 25.007791

Tą ścieżką nie szliśmy. Wiemy jedynie, że w przeciwieństwie do innych ścieżek można ją przejść pieszo, przejechać rowerem, konno lub zimą na nartach.

4) Koprarada Õpperada (1,8 km)- pętla

GPS: N 58.430790,  E 25.032117

To dosyć krótka ścieżka lecz nie mniej ciekawa. Przy parkingu znajduje się budynek informacji turystycznej i niewielkie bezpłatne muzeum. Warto tam zajrzeć chociażby po mapki, które znacznie ułatwiają wędrówkę. Zazwyczaj każdy czuje się pewniej, gdy wie gdzie idzie i czego się może spodziewać.

Idąc na szlak przechodzimy przez mostek i tam naszym oczom ukazuje się mała wiata z bieżącą wodą i początek kładki. Chwilkę dalej jest oczywiście toaleta.

Od toalety prowadzi szeroka kładka, ale my nią nie idziemy, będziemy nią wracać. Kładką mogą pójść lub pojechać osoby na wózkach lub z wózkami albo ci, którzy nie chcą chodzić ścieżkami czy wąskimi kładkami. Zatem my skręcamy w prawo na ścieżkę, tak jak wskazują znaki dla szlaku pieszego.

Szlak ten jest często wiosną zalewany przez okoliczne wody, zatem warto zwracać uwagę na informacje na drzewach pokazujące poziom wody w danym roku.

W pewnym momencie dochodzimy do rzeki. Tu możemy chwilę odpocząć. Warto się tu rozejrzeć. Być może dostrzeżecie ślady życia bobrów, albo nawet samego bobra.

Ruszamy dalej kładką i czytamy pojawiające się po drodze tablice informacyjne. Od tej pory w otoczeniu kładki będzie więcej wody i szlak wydaje się ciekawszy.

W pewnym momencie dochodzimy już do miejsca gdzie kładka robi się szersza i taka już pozostanie do końca szlaku.

Po drodze widać, że władze parku dbają o ścieżki. Gdy tylko jakiś fragment zostanie zniszczony, jest naprawiany  starając się przy tym  jak najmniej ingerować w przyrodę.

Dalej kładka prowadzi już na parking mijając po drodze toaletę.

5) Lemmjõe Õpperada (5.8 km) – pętla

GPS: N 58.441774,  E 25.110717

Ścieżka ta jest dosyć długa i w porównaniu z innymi ścieżkami słabo przygotowana do przejścia. Zdarzają się chaszcze, pokrzywy, dzikie róże. A może o to właśnie tu chodzi, aby mieć naprawdę bliski kontakt z przyrodą. Niemniej jednak wybierając się na ten szlak warto pamiętać o dobrych butach i najlepiej długich spodniach. Szlak czasami jest podmokły, szczególnie gdy przechodzimy przez trzciny. W sumie nie ma się co dziwić, wszak szlak poprowadzony jest wzdłuż dwóch rzek: Raudna i Lemmjõgi, które w pewnym momencie się łączą obserwowane przez ponad dwustuletni dąb (Lemmjõe tamm).

Ale może po kolei. Samochód zostawiamy jak zwykle na parkingu i dalej idziemy ścieżką prowadzącą przez łąkę.

Po lewej stronie już towarzyszy nam rzeka Raudna. Po drodze mijamy miejsce biwakowe i toaletę. I dochodzimy do rozwidlenia  dróg.

Tu zgodnie ze znakami schodzimy z głównej drogi i skręcamy w lewo, przechodząc koło tablic informacyjnych. Tu ścieżka robi się dużo węższa, czasami nawet trudno ją zauważyć. Są momenty kiedy idziemy intuicyjnie, domyślając się, że chyba tak biegnie ścieżka.

Chwilę za trzcinami czeka na nas nie lada niespodzianka. Przechodzimy obok prawdziwego domku bobra – takie żeremia to naprawdę prawdziwa gratka.

Idziemy dalej tą naszą niby ścieżką. A tak swoją drogą, to też można powiedzieć jest jakaś atrakcja i lekcja orientacji w terenie, taki mały survival.

W pewnym momencie wychodzimy na nieco zarośniętą polanę gdzie stoi cel naszej wędrówki, czyli ponad dwustuletni dąb i tablica informacyjna. Tu też obie rzeki łączą się w jedną. Niestety z tego miejsca nic nie widać. Są tylko trzciny. Musimy uwierzyć na słowo.

Teraz nie pozostaje nam nic innego jak ruszyć w drogę powrotną wzdłuż drugiej rzeki, czyli Lemmjõgi. Po tej stronie jest nieco lepiej, zazwyczaj widać ścieżkę, ale rewelacji nie ma.

Po drodze przechodzimy przez dwie łąki rozdzielone lasem. Widać na szlaku ślady opon traktora, więc szlak jest pewnie często rozjeżdżony.

Przez ostatnią łąkę idziemy prosto przed siebie, aż do widocznego przy drzewach znaku.

Tu skręcamy w prawo i od tej pory idziemy już cały czas prosto szerokim, trawiastym szlakiem, aż do rozwidlenia.

Od tego momentu idziemy już na parking znajomym dla nas odcinkiem, czyli mijamy miejsce biwakowe, toaletę, dalej przez łąkę wzdłuż rzeki i już mamy parking.

6) Kuuraniidu Õpperada (1.8 km) – pętla

GPS: N 58.455723, E 25.167473

Szlak jak zwykle zaczynamy od pozostawienia samochodu na parkingu. I tu niespodzianka. Na ten szlak są dwa parkingi. Pierwszy jest nieco większy i tu większość osób zostawia samochody.

Jeśli chcecie możecie podjechać trochę dalej trawiastą drogą i zostawić samochód na drugim, mniejszym parkingu obok miejsca biwakowego i toalety. Tu nie ma oznaczonego miejsca parkingowego, ale zakazu też nie ma. Odległość między parkingami nie jest duża, około 300 m.

Na początku szlaku idziemy kładką przez las. Kładka będzie nam towarzyszyć przez cały szlak.

W pewnym momencie dochodzimy do wieży widokowej i oczywiście na nią wchodzimy.

Po obejrzenie okolicy z nieco wyższej wysokości idziemy dalej kładką. Mijamy ławeczki na których można usiąść i odpocząć oraz mostki.

Bardzo podoba nam się niewielka ingerencja władz parku w naturalne procesy zachodzące w przyrodzie.

I tak oto dochodzimy z powrotem do drugiego parkingu. Droga na pierwszy parking jest już znajomym odcinkiem.

7) Hüpassaare Õpperada (4.4 km) – pętla

GPS: N 58.530350,  E 25.272041

Szlak tradycyjnie zaczynamy od parkingu niedaleko miejsca biwakowego.

Szlak początkowo prowadzi lasem drogą pokrytą grubymi trocinami. Po drodze przechodzimy przez niewielkie mostki.

Po jakimś czasie dochodzimy do kładki, która będzie nam towarzyszyć przez około 2/3 szlaku.

Od tego momentu będziemy trochę szli po otwartym terenie podziwiając otaczające nas mokradła, bajorka, itd.

następnie ponownie wchodzimy do lasu,

by potem znów wyjść na otwartą przestrzeń.

Ostatni odcinek prowadzi przez las początkowo kładką, a później już zwyczajną ścieżką.