Śnieżka

  • najwyższy szczyt w Karkonoszach – 1603 m n.p.m.
  • najwyższy szczyt naszych południowych sąsiadów – Czechów
  • szczyt zaliczany do Korony Gór Polski
  • pamiątkowa pieczątka: na szczycie w barze po stronie czeskiej i w Schronisku Dom Śląski
  • początek szlaku – Karpacz Orlinek
  • koniec szlaku – Karpacz Orlinek
  • długość szlaku – 6,3 km (na szczyt) + 6,5 km (powrót) -> “pętla”
  • czas – 3 h (na szczyt) + 1 h 43 min (powrót)
  • po drodze: Kocioł Białego Jaru, Kopa, Schronisko Dom Śląski, Schronisko Nad Łomniczką (już nieczynne i przeznaczone do rozbiórki)
  • na szczyt – 821 m ↑ / 32 m ↓
  • powrót – 816 m ↓ / 27 m ↑
  • punkty GOT – 13  (na szczyt)  + 6 (powrót)
  • data naszej wędrówki – 14.07.2020 r.

Śnieżka zwana niegdyś “Górą Olbrzymią” od wieków przyciąga uwagę turystów swoją sylwetką i bardzo często zmieniającymi się warunkami pogodowymi. Na szczycie panuje specyficzny klimat, podobny do tego za kołem podbiegunowym. To właśnie spowodowało, że na niższych wysokościach ukształtowała się tutaj unikalna dla tej szerokości geograficznej – roślinność alpejska. Średnia roczna temperatura na Śnieżce wynosi nieco ponad 0°C, w najcieplejszym miesiącu zaś – 10.6°C. Śnieg leży tu zwykle od października do maja. Wieją też wiatry o dużych prędkościach (50-80 m/s) i występują nagłe zmiany ciśnień, jak również nietypowe zjawiska takie jak: opady z mgły, szadzi.

Jest kilka możliwości wejścia na Śnieżkę, najpopularniejsze szlaki rozpoczynają się w Karpaczu.

My także wyruszamy z Karpacza, a dokładniej z ulicy Olimpijskiej. Samochód zostawiamy na parkingu nieopodal hotelu Orlinek (15 zł cały dzień), na niektórych parkingach znajdujących się dalej od szlaku cena wynosiła 20 zł. Wzdłuż drogi znajdowały się także parkingi z parkometrami (3 zł za godzinę). Więc jeśli zamierzacie przyjechać samochodem warto rozejrzeć się i wybrać miejsce, z którego będziecie mieć blisko na szlak.

Na wędrówkę w górę wybieramy czarny szlak, który rozpoczyna się przy dolnej stacji kolejki krzesełkowej Biały Jar.

nasz szlak: czarnyczerwonyniebieski (Droga Jubileuszowa) – czerwony

nasz szlak

Przy wejściu na szlak stoi budka z biletami wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego (8 zł bilet normalny, 4 zł bilet ulgowy). Przy budce można także przybić pieczątkę lub kupić mapę. Tuż obok kasy widać czarny szlak. Początkowo wiele osób może się przestraszyć koloru oznakowania szlaku, ale ten szlak naprawdę nie jest tak trudny jak czerwony, który momentami jest bardziej stromy ale też bardziej widokowy! Czarny szlak jest szeroki i wyłożony kamieniami, nie jest stromy i nie ma żadnych przepaści lub niebezpiecznych momentów. Z obu stron są drzewa, co jakiś czas leżą duże kamienie na których można usiąść i odpocząć. Idąc akurat tym szlakiem do Białego Jaru nie ma żadnych widoków, ale za to powoli cały czas zdobywa się wysokość i nie powinniście mieć trudności z wejściem.

W kotle Białego Jaru na wysokości 1233 m n.p.m. do naszego czarnego szlaku dołącza szlak żółty, który prowadzi również z Karpacza. Po minięciu tego punktu zaczynają się piękne widoki.

Droga jest cały czas szeroka i wydaje mi się, że pod mniejszym nachyleniem. Po jakimś czasie dochodzimy do górnej stacji kolejki krzesełkowej Kopa Karpacz. Stąd pozostało już zaledwie 15 minut do schroniska PTTK Dom Śląski, ale zanim tam dotrzemy musimy minąć po drodze rozwidlenie, na którym należy skręcić w lewo, gdyż droga w prawo prowadzi do schroniska PTTK Strzecha Akademicka, a idąc dalej niebieskim szlakiem dotrzemy do schroniska PTTK Samotnia.

Po dojściu do schroniska PTTK Dom Śląski (żółty budynek) przybijamy pieczątki i odpoczywamy przy licznych ławkach ze stolikami. W budynku jest także możliwość zakupienie jedzenia, przenocowania i skorzystania z toalety (3 zł).

w tle: schronisko PTTK Dom Śląski

Znajdując się przed schroniskiem widać szlaki na Śnieżkę: czarny z czerwonym i niebieski. Szlak czerwono-czarny jest w tym roku z powodu epidemii koronawirusa jednokierunkowy, można nim tylko i wyłącznie wejść, niestety wiele ludzi lekceważy znaki i tablice, w wyniku czego tworzą się zatory. Natomiast szlakiem niebieskim można wejść i zejść, jako że jest szerszy, łagodniejszy i lepszy dla osób, które nie przepadają za tłumami.

szlak niebieski w lewo, szlak czerwono-czarny zakosami do góry

My postanawiamy wejść szlakiem jednokierunkowym, czyli czerwono-czarnym, aby później móc zejść inną drogą. Szlak jest wąski, pokryty kamieniami tworzącymi schody. Po drodze znajdują się trzy punkty widokowe, z których można zrobić fajne zdjęcia. Wzdłuż drogi są metalowe barierki i słupki z łańcuchami ułatwiającymi wejście, nie ma miejsc niebezpiecznych.

Po kilku zakrętach widać szczyt Śnieżki i Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne, kaplicę św. Wawrzyńca i czeski bufet z pamiątkami i pieczątkami. Na zboczu widać koniec czeskiej kolejki gondolowej. Oprócz tego są kamienie i murki przy których można odpocząć.

w tle: Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne

My schodzimy niebieskim szlakiem po wybrukowanej drodze zwanej Drogą Jubileuszową i wracamy do schroniska PTTK Dom Śląski.

Koło budynku schroniska prowadzi czerwony szlak, którym postanawiamy zejść do Karpacza.

Początkowo prowadzi on ostro w dół i jest pokryty kamieniami, jest także stosunkowo wąski. Kilkanaście metrów poniżej dochodzimy do symbolicznego cmentarza Ofiar Gór, na którym znajdują się tabliczki upamiętniające osoby, które tragicznie zginęły w tym regionie lub w szczególny sposób zasłużyły się dla turystyki regionu.

Szlak dalej prowadzi ostro w dół, po jakimś czasie mijamy wodospad.

Od tego momentu szlak jest nieco łagodniejszy. Po drodze mijamy nieczynne już schronisko PTTK Nad Łomniczką, które aktualnie jest w trakcie prac rozbiórkowych. Od tego momentu droga jest prawie pozioma, typowo spacerowa.

schronisko PTTK Nad Łomniczką
początek czerwonego szlaku i jednocześnie koniec naszej wycieczki

Podsumowując, czerwony szlak biegnący między Karpaczem a schroniskiem PTTK Dom Śląski początkowo jest łagodny, a dopiero potem jest bardziej stromy, a czarny szlak, którym my wchodziliśmy, powoli sukcesywnie kieruje się ku górze, dzięki czemu nie czuje się gwałtownej zmiany wysokości.

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *