Ślęża

  • najwyższy szczyt w Masywie Ślęży – 718 m n.p.m.
  • szczyt zaliczany do Korony Gór Polski i Korony Masywu Ślęży
  • pamiątkowa pieczątka: w Domu Turysty Pod Wieżycą
  • początek szlaku – Sobótka (ul. Armii Krajowej)
  • koniec szlaku – Sobótka (ul. Armii Krajowej)
  • długość szlaku – 4 km (na szczyt) + 4,3 km (powrót) -> „pętla”
  • czas – 1 h 43 min (na szczyt) +  1 h 8 min (powrót)
  • po drodze: Dom Turysty Pod Wieżycą, Rozdroże pod Solną
  • na szczyt – 460 m ↑ / 30 m ↓
  • powrót – 504 m ↓ / 2 m ↑
  • punkty GOT – 10 (na szczyt)  + 5 (powrót)
  • data naszej wędrówki – 11.06.2020 r.

Ślęża jest najwyższym szczytem Masywu Ślęży. Ma on wysokość 718 m n.p.m., ale pomimo dosyć niskiej wysokości podejście wbrew pozorom jest dosyć spore. Za to widoki są naprawdę niesamowite.

Jesteście ciekawi skąd wzięła się nazwa tej góry? Ano nazwa szczytu prawdopodobnie pochodzi od dawniej używanego słowa: “ślęg“, co znaczy wilgoć, lub po prostu mokra pogoda. Ten opis idealnie charakteryzuje to miejsce, gdyż zazwyczaj pogoda tam jest deszczowa. Jednak nie tylko nazwa góry powstała od tego słowa. Powstały również: rzeka Ślęza, plemię Ślężanie oraz nazwa całej krainy, czyli Śląsk.

Jest wiele wariantów szlaków na Ślężę:

© Mapa Turystyczna,© autorzy OpenStreetMap
  • z Przełęczy Tąpadła (szlak żółty) to najkrótsza i najłatwiejsza droga na Ślężę, umożliwia wejście z małymi dziećmi, nawet w wózku. Dystans – 3,1 km, czas – około 1h 30 min, parking – Przełęcz Tąpadła.
  • z Przełęczy Tąpadła (szlak niebieski) to najładniejszy szlak na zboczach Ślęży, ale dosyć trudny. Prowadzi przez skalne grupy Olbrzymków i piekny skałkowo-leśny zespół przyrodniczy Skalna. Dystans – 4,7 km, czas – około 1h 51 min, parking – Przełęcz Tąpadła.
  • z Sobótki (szlak czerwony) to łatwy szlak określany jako Droga Ślężan. Podczas łagodnego podejścia na szczyt można zobaczyć: źródło św. Jakuba, rzeźby kamienne “postać z rybą” i “niedźwiedzia”, grupy skalne z twardego, ciemnozielonego gabra, tzw. Husyckie Skałki i potrójny mur z bramą. Dystans – 5,2 km, czas – około 2h 10 min, parking – Sobótka, ul. Armii Krajowej (szlak rozpoczyna się na dole parkingu).
  • z Sobótki (szlak żółty) to szlak o średnim stopniu trudności oraz urozmaiconym przebiegu i jednocześnie najpopularniejsze wejście na szczyt. Wspinając się na Ślężę można zapoznać się z najważniejszymi zabytkami i przyrodą Ślęży: Przełęcz pod Wieżycą i znajdującym się tam schroniskiem, szczyt Wieżycy, Przełęcz Dębową na której to szlak ten łączy się ze szlakiem czerwonym, rzeźby kamienne “Postać z Rybą” i “Niedźwiedzia”, Wieżę Bismarcka. Dystans – 5,4 km, czas – około 2h 16 min, parking – Sobótka, ul. Armii Krajowej (szlak rozpoczyna się na górze parkingu).
  • z Sobótka Górka (szlak niebieski) to dosyć trudny szlak wiodący stromą ścieżką cały czas pod górę przez las. Dystans – 4,1 km, czas – około 2h, parking – Sobótka Górka, ul. Świdnicka.
  • z Sulistrowice (szlak czerwony) to szlak o średnim stopniu trudności prowadzący stromą ścieżką przez las. Dystans – 3,6 km, czas – około 1h 44 min, parking – Sulistrowice, nad zalewem.

nasz szlak: ul. Armii Krajowej – żółtyczerwony – ul. Armii Krajowej

nasz szlak

My lubimy wyzwania, zatem wybieramy szlak żółty prowadzący na Ślężę przez Wieżycę. Jest on określany jako średniej trudności, gdyż jak się później okazało, ma strome podejścia, a następnie zejścia. Jest dosyć ciężko i droga ciągnie się niemiłosiernie, jednak docieramy na szczyt.

W drodze na szczyt odwiedzamy oczywiście schronisko pod Wieżycą, które znajduje się na wysokości 280 m n.p.m. Schronisko jest bardzo przytulne, a w środku można przywitać się z pieskiem Hektorem, rasy bernardyn. Jest on dosyć duży, dlatego miło go pogłaskać. Całość otacza przepiękny mural, przedstawiający krasnale, przyrodę i oczywiście Hektora.

A tam widoki przepiękne i nie ma się co dziwić legendom związanym z tym miejscem. A brzmią one tak:

  • Kiedyś podróżowały tu ludy druidów, których bardzo ciekawiła tamtejsza przyroda. Ślęża był niegdyś najpierw górą druidów, potem mnichów, zbuntowanych innowierców, rabusiów. Niemiecki kronikarz Thietmar pisał o Ślęży: “Owa góra wielkiej doznawała czci u wszystkich mieszkańców z powodu swego ogromu oraz przeznaczenia jako że odprawiano na niej pogańskie obrzędy”.
  • Podobno kiedyś w Sobótce znajdowało się wejście do piekielnej bramy z której to co wieczór wychodziły czarty by poobserwować ludzi. Biesy zazdrościły ludziom urody, pięknej przyrody, dostatku. Nie mogły też zrozumieć, dlaczego ludzie są tak zadowoleni z życia, mimo że muszą codziennie rano wstawać do pracy i męczyć się aż do wieczora. Taka postawa czartom bardzo się nie podobała, zaczęli więc zastanawiać się, jakby namówić ludzi do grzechu i uprzykrzyć im życie. Po namyśle postanowiły zasypać całą okolicę kamieniami, spustoszyć lasy i łąki, zamieniając piękne krajobrazy w skaliste i niedostępne góry. Na szczęście aniołowie postanowili pomóc ludziom. Bitwa trwała dość długo, a podczas tego starcia doszło do nieoczekiwanego wydarzenia. Rozwścieczone biesy nie zauważyły, że rzucając w anioły kamieniami usypały ogromną górę zasypując tym samym bramę, która prowadziła do piekła. Droga do królestwa ciemności zniknęła na zawsze, choć u podnóży Ślęży podobno wciąż snują się czarty próbujące odnaleźć wejście do piekła. Diabłom jednak nigdy nie uda się pokonać wielkiej góry, która do końca świata będzie strzegła wejścia do podziemi.
  • Wszyscy wiedzą o tym, że w najkrótszą noc w roku na Ślęży zakwita kwiat paproci. Kto go znajdzie, temu bogactwa w życiu już nie zabraknie, pod warunkiem jednak, że z nikim się nim nigdy nie podzieli. Pewnego razu, w noc świętego Jana, Jasio wybrał się na Ślężę, znalazł ten piękny kwiat i w mgnieniu oka stał się bogaty. Na początku bardzo się cieszył ale po jakimś czasie jego dobry nastrój prysł jak bańka mydlana. Siedząc smutnie wśród suto zastawionych stołów, przypomniał sobie słowa staruszka, którego kiedyś spotkał w wiosce: “Nie ma szczęścia dla człowieka, jeśli się nim z drugim podzielić nie może”.
  • Podobno dawno temu na szczycie Ślęży stał zamek z którego raz w tygodniu panna służąca schodziła do leżącej u podnóża góry Sobótki, aby kupić świeże ryby dla panów na zamku. Gdy pewnego razu wracała z rybami, drogę zagrodził jej niedźwiedź. Dziewczyna znała to zwierzę, gdyż uznawane było za lokalną “maskotkę” i było oswojone. Dla zabawy więc zaczęła się z nim drażnić, pokazując mu i chowając rybę. Niestety w niedźwiedziu odezwał się instynkt i zwierzę zaatakowało dziewczynę doprowadzając do jej śmierci. Z powodu smutku, jaki zapanował na zamku i ku przestrodze, kazano wykuć w kamieniu postacie niedźwiedzia i panny trzymającej w rękach rybę i postawić te rzeźby na zboczu Ślęży.

Jak dotąd nie potwierdzono żadnej z legend, ale trzeba przyznać, że zachęcają one do odwiedzin tego miejsca, które niewątpliwie jest magiczne.

Na szczycie można napotkać pozostałości prasłowiańskiego kultu, przedstawionych w postaci dużych kamieni, wyrzeźbionych na rozmaite kształty. Najbardziej popularnym jest niedźwiedź, znajdujący się przy kościele na Ślęży. A sam obiekt religijny jest symbolem Ślęży, ważnym dla każdego Ślązaka. Na górze również jest wieża telewizyjna, schronisko oraz miejsca na ognisko.

Warto wspomnieć, że Ślęża jest jednym z 28 szczytów należących do Korony gór Polski. Można zakupić książeczki, gdzie wbija się pieczątki, z każdego ze szczytów, ale jeśli będzie to szczyt taki jak, np. Rysy, wystarczy zrobić zdjęcia.

Polecamy ten szczyt, gdyż wędrówka na niego jest niesamowitą przygoda, a wspólne marudzenie zjednoczy niejedną rodzinę. My ruszyliśmy z Sobótki żółtym szlakiem, a wróciliśmy czerwonym, gdyż ziemia była jeszcze mokra po niedawno padającym deszczu. Doświadczenie podpowiedziało nam, że po mokrym, stromym terenie łatwiej i bezpieczniej wchodzić niż schodzić, zatem na drogę powrotną wybraliśmy łagodniejszy szlak. Mając suchą drogę lepiej jest jednak wejść czerwonym szlakiem, a zejść żółtym, gdyż ten wariant będzie łatwiejszy.

Warto pamiętać też, że po godz. 13, na parkingach pojawiają się duże tłumy ludzi, które spowalniają wędrówkę, więc najlepiej wybrać się na szlak rano.

Podsumowując: dzień się udał, wszyscy zadowoleni, a pieczątki przybite. Kolejny szczyt zdobyty 😁

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *