Ruiny kościoła w Trzęsaczu

Adres: (N 54.077714, E 14.992944 – współrzędne ruin kościoła)

deptak w Trzęsaczu ( rok 2010 )

Możliwe, że słyszeliście o słynnych ruinach kościoła w Trzęsaczu. To kościół gotycki wzniesiony na przełomie XIV i XV wieku. Pierwotnie położony był około 2 kilometry od brzegu Morza Bałtyckiego, w centrum wsi. Aczkolwiek z powodu niszczącej działalności fal morskich, z czasem klif zostawał podmywany i w ten sposób niszczony.

Podobno w 1868 roku budynek znajdował się jedynie metr od krawędzi klifu. W połowie XIX wieku kościół został zamknięty. Pod koniec tegoż wieku fale morskie zaczęły odkrywać fundamenty konstrukcji, potem zawaliła się ściana północna i północno-wschodnia. Z czasem runęła fasa, wschodnia i zachodnia ściana. Pod koniec XX wieku została zniszczona część ściany południowej i to właśnie wtedy władze gminy postanowiły zabezpieczyć pozostałości budowli i zatrzymać osuwanie się klifu w tym miejscu. Wzmocniono konstrukcje, fundamenty oraz zabezpieczono brzeg.

Obecnie tuż obok ruin kościoła w Trzęsaczu jest taka platforma widokowa, z której można obserwować zachowaną ścianę południową.

Z kościołem w Trzęsaczu wiążą się ciekawe legendy, oto dwie z nich:

  • Legenda o Zielenicy – Zielenica była boginią morza, którą przypadkowo złowili rybacy. Rybacy przekazali boginię miejscowemu proboszczowi, który ją więził. Zielenica zmarła wkrótce z tęsknoty za morzem i została pochowana na cmentarzu. Od tego momentu jej ojciec (Bałtyk) chcąc odebrać ciało córki i przenieść je na dno morza, posyłał w kierunku kościoła wzburzone fale.
  • Legenda o parze rozdzielonych kochanków – Dawno temu w Trzęsaczu mieszkała Ewa i jej ukochany Kniażko. Zakochani spotykali się potajemnie przy murze kościoła. Pewnego razu mężczyzna podarował lubej serce z bursztynu – wyraz jego miłości. Niedługo po tym musiał wyruszyć na morze i walczyć w obronie ziemi pomorskiej. Jako dowódca statku zginął bohaterską śmiercią, walcząc z nieprzyjacielem. Gdy Ewa dowiedziała się o tragedii na morzu umarła z tęsknoty. Jej ciało pogrzebano na cmentarzu przy kościele. Od tej pory w noc świętojańską na murze kościoła można było zauważyć cienie zakochanych. Legenda mówi, że tylko w tę jedną noc mogą być razem. Ich rozłąka będzie trwała, dopóki fale morskie zabiorą cało Ewy i połączą je z Knaźkiem na wieki.

Legendy pochodzą ze strony: www.pobierowo.info.pl/

My w Trzęsaczu byliśmy trzykrotnie, w 2009, 2010 i 2019 roku.


AUTOR:
 Julia (15 lat)

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments