Strona główna » Obieży…2025!

Obieży…2025!

kamper na tle Kazbeku, Kaukaz, Gruzja

Jak co roku, nadeszła pora by w „obieży…2025” podsumować to, gdzie udało nam się pojechać i jak wyglądał nasz podróżniczy rok. I wiecie co – BYŁ TO NAJLEPSZY ROK W NASZYM ŻYCIU!!

Klasycznie na sam początek wpisu, zadaję sobie pytanie – jakie 3 słowa najlepiej by opisały nasz 2025 rok? Myślę, że trzema idealnymi kandydatami będą MARZENIE, PRZYGODA i RODZINA. W tym roku każdy z nas spełnił kilka ze swoich Marzeń – podróżniczych ale nie tylko, tym samym przeżywając masę Przygód, a wszystko to w gronie ukochanej Rodziny. Piękniejszy ten rok naprawdę nie mógł być.

Dlatego „słowem roku obieżyświatów” pozostaje MARZENIE. Nie zawahaliśmy się gdy cały świat zdawał się rzucać nam kłody pod nogi. Chcieliśmy spełniać marzenia i właśnie to był impuls, żeby się nie poddawać, żeby nie przejmować się awariami samochodu czy innymi niepowodzeniami. Pojechaliśmy tam, gdzie ciągnęło nas serce i był to najpiękniejszy wyjazd w całym naszym życiu. Nie baliśmy się marzyć i właśnie tego życzymy zarówno sobie jak i Wam na nadchodzący rok. Tyle pięknych rzeczy się dzięki temu dzieje!

Podróże z podziałem na miesiące:

Dodając lekkie wyjaśnienie do następnych akapitów – na większości wyjazdów jesteśmy wszyscy razem. A jednak…jako, że ja mam już 18 lat, a Jula 20, powoli niektóre wyjazdy są już w mniejszym składzie, coraz częściej się rozdzielamy, ale co najważniejsze – wciąż podróżujemy, tylko w różnych konfiguracjach. Zaczynajmy!

Styczeń

Styczeń to poniekąd miesiąc organizacyjny, choć już w pierwsze weekendy miesiąca, rodzice pokusili się o małe wycieczki – na jeden wyjazd pojechali w okolicę Ciechanowa, w kolejny do Pułtuska i Serocka, a w jeszcze kolejny do Sochaczewa. W ostatni weekend w sobotę z rana miałam bieg WOŚP-u, a wieczorem studniówkę.

Luty

Luty zaczęliśmy od wyjazdu całą czwórką w rejon Sieradza i Uniejowa, a już dwa dni później, w tygodniu, pojechałam z Julą na jednodniową wycieczkę do Radomia. Kolejny weekend spędziliśmy wspólnie w Częstochowie zwiedzając liczne muzea i zabytki, a potem, dosłownie dwa dni później, korzystając z ferii zimowych, pojechałam z Julą do Gdańska na kilka dni – w tym czasie mama wyjechała na wyjazd służbowy na Sycylię. W następny weekend, rodzice pojechali do Janowa Lubelskiego, Jula ze znajomymi do Torunia a ja na wystawę kotów w Warszawie.

Marzec

W marcu co prawda jak w garncu nie było, ale…udało nam się nieco pomorsować! W pierwszy weekend pojechaliśmy we trójkę nad Bzurę, a tydzień później już we dwoje rodzice ruszyli do Ciechanowca. Trzeci weekend był turbo intensywny – w piątek i sobotę byliśmy na targach Camper Caravan Show w Nadarzynie, gdzie mieliśmy prelekcję „4 koła, 4 osobowości – jak przetrwać podróż w rodzinnym gronie?”, a także audycję radiową w TOK FM. W niedzielę natomiast pojechałyśmy we dwie do Wrocławia na Festiwal Podróżników „Swoją Drogą”, gdzie poprowadziłyśmy prelekcję o podróżach „od namiotu, przez przyczepę do kampera”. Ale to nie koniec wrażeń – odwiedziliśmy Wystawę Titanica w Warszawie, a potem w weekend pojechaliśmy prosto na Pustynię Błędowską, a potem do Olkusza, gdzie tworzyliśmy własne kubki w fabryce Olkuskich Wyrobów Emaliowanych. Ja wróciłam z wyjazdu dzień wcześniej, bo w niedzielę miałam w Warszawie bieg New Balance na 5 km, towarzyszący Półmaratonowi Warszawskiemu.

Kwiecień

W kwietniu początkowo za wiele nie jeździliśmy – Jula pojechała z chłopakiem w Tatry, a kilka dni później także do Mediolanu, a mama wyjechała służbowo do Rumunii. Na Wielkanoc ruszyliśmy całą czwórką do Grudziądza i ledwo wróciliśmy w poniedziałek, a już w sobotę ruszaliśmy na targi Camper&Travel do Kielc, gdzie mieliśmy prelekcję podróżniczą. Niedługo później wybił nam także rok odkąd podróżujemy vanem.

Maj

Maj oczywiście rozpoczęliśmy od majówki! Na 4 dni pojechaliśmy w Bory Tucholskie, by idealnie wyciszyć się przed…maturami! No właśnie, w maju rozpoczęłam maraton matur, ale i tak niedługo później pojawiliśmy się na Warsaw Caravaning Festiwal w Warszawie, gdzie także mieliśmy prelekcję. Dwa tygodnie później, pojechaliśmy na zlot caravaningowy do Pustelni Sękalik na Podlasie, gdzie spędziliśmy spokojny weekend wśród natury (i też mieliśmy prelekcję i to w stodole! :D) a już dwa dni później, dla uczczenia końca matur pojechałam z przyjaciółkami na 3 dni do Krakowa – w tym oczywiście do Energylandii!

Czerwiec

W czerwcu Jula załapała się na wycieczkę po budujących się stacjach metra w Warszawie, a poza tym było całkiem spokojnie. Na dłuższy wyjazd wyjechaliśmy dopiero na czerwcówkę – jechaliśmy Szlakiem Zabytków Techniki i co nieco pochodziliśmy po Beskidach. A tydzień później…ruszyliśmy. I zaczęło się szaleństwo.

Lipiec

Lipiec to miesiąc pierwszych wakacyjnych podróży – tym razem jako cel obraliśmy sobie Serbię i Bośnię i Hercegowinę. I wiecie co? Są to tak cudne kraje, takie perełki, że aż dziwne, że wciąż jest tam tak mało turystów! Spędziliśmy tam dwa tygodnie i zdecydowanie nabraliśmy ochoty na więcej. W kolejny weekend Jula pojechała z przyjaciółką do Krakowa, a rodzice nad Bałtyk. A wszystko to przeplatane było intensywnymi przygotowaniami…bo już za chwilę znowu wyjechaliśmy. Tym razem na miesiąc!

Sierpień

Sierpień to miesiąc zachwytów nad Gruzją i Armenią. W żadnym innym miesiącu nie byliśmy tak beztrosko szczęśliwi, tak wypełnieni zachwytem i radością nad światem. Gruzja i Armenia były naszym wymarzonym kierunkiem, a rzeczywistość totalnie przerosła oczekiwania. Zwiedzaliśmy ile się dało, chwytaliśmy każdą chwilę i po prostu cieszyliśmy się z tego magicznego czasu spędzonego we czwórkę. A nocleg pod Kazbekiem, w środku Kaukazu? Idealna wisienka na torcie.

Wrzesień

Wrzesień zaczął się od krótkiej wycieczki rodziców do Krakowa. Drugi weekend spędziliśmy w rozjazdach – ja pojechałam z przyjaciółkami, podobnie jak w maju, do Krakowa i Energylandii, Jula z chłopakiem nad Bałtyk, a rodzice na Podlasie. A potem spełniłam swoje marzenie i…poleciałam samolotem! To był mój pierwszy raz w życiu, a wyjątkowości tej chwili dodał fakt, że leciałam do Turcji i to z mamą!

Październik

Październik to miesiąc, który zaczęłam już jako studentka – do nauki wróciła także i Jula. Ale…żeby nie było za spokojnie, to w czwartek popołudniu ruszyliśmy na targi Caravans Salon w Poznaniu. A tam, nie dość, że zostaliśmy zaproszeni do strefy vanlife i mieliśmy prelekcję o Gruzji i Armenii, to jeszcze prowadziłam scenę główną wydarzenia! W następny weekend pojechaliśmy we troje na Podlasie, a w kolejne dwa weekendy rodzice pojechali we dwoje – najpierw do Lublina, a potem do Szydłowca.

Listopad

Listopad rozpoczęliśmy od wyjazdu rodziców do Zamościa, a Juli do Amsterdamu. Następny weekend był już długim weekendem na Święto Niepodległości. Wtedy we troje pojechaliśmy do Tarnowa i Muszyny, a Jula ze znajomymi w Tatry. Kolejny weekend był już mniej podróżniczy – w sobotę poszłyśmy z Julą malować ceramikę z okazji moich urodzin, a w niedzielę miałam bieg w Warszawie. Tydzień później rodzice pojechali na dwa dni w okolice Zalewu Zegrzyńskiego, a na sam koniec miesiąca odwiedzili Grunwald i Malbork.

Grudzień

Grudzień to już taki spokojny miesiąc. Więcej pracy i nauki, mniej podróży. Obecnie, na święta, pojechaliśmy do Belgii, Luksemburga i Holandii i to właśnie tutaj spędzimy Wigilię a także Nowy Rok.

Statystyki Obieżyświaty4 w 2025 roku:

🌍 ilość odwiedzonych krajów: 9

🌍 ilość dni w podróży: 159

🌍ilość przejechanych kilometrów: 33 374 km

🌍 ilość prelekcji podróżniczych: 6

Liczbowe podsumowanie:

➡️ilość obserwacji na blogu, facebooku, instagramie i subskrybcji na youtubie – 7157 (doszło 1324)

➡️ ilość odwiedzin bloga: 99 000

Jak już pisałam na początku, ten rok był przeniesamowity! Bardzo cieszymy się, że byliście z nami i życzymy Wam jak najpiękniejszego nowego roku.

Widzimy się za rok! 😀

About Zuzanna

Cześć! Z tej strony Zuza, czyli najmłodsza z obieżyświatów. Na blogu zajmuję się social mediami a także nagrywam i montuję filmy na youtube. Do tego piszę artykuły dla Polskiego Caravaningu czy innych gazet. Na co dzień uwielbiam robić szalone rzeczy, biegać i czytać książki. Moim podróżniczym marzeniem, jest zobaczyć każdy kraj świata :-)

View all posts by Zuzanna →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *