Murzasichle (25.06 – 10.07.2016)

AUTOR: Julia

  • 16 dni (25.06 – 10.07.2016)
  • 4 schroniska: na Polanie Chochołowskiej, Ornak, Śląski Dom, Murowaniec
  • Tatrzański Park Narodowy
  • jedno miejsce noclegu – “Leśna cisza” w Murzasichlu
  • Chochołowskie termy

Dzień 1 (25.06.2016)

Dzisiejszy dzień jest bardzo wyjątkowy, to pierwszy dzień długo wyczekiwanych wakacji. Wczoraj odbyło się zakończenie roku szkolnego, oczywiście jak co roku świadectwa z czerwonymi paskami. 😁Dlatego spokojnie możemy pojechać w nasze kochane góry. Ten wyjazd spędzimy bez taty, bo musi pracować, ale będzie przyjeżdżał do nas w weekendy. Jedziemy do małej miejscowości nieopodal Zakopanego zwanej – Murzasichlem, do znanego nam domu wypoczynkowego o nazwie “Leśna cisza”. Został nam przydzielony niewielki, uroczy i przytulny trzyosobowy pokój na ostatnim piętrze. Wszyscy byli zachwyceni, gdyż znajdowały się tam dwa balkony przez które mogliśmy spoglądać na przepiękny górski krajobraz. Tego dnia na rozgrzewkę wybraliśmy się na krótki spacer do niewielkiego jeziorka w pobliskim lesie. Wieczór zaś spędziliśmy przy grillu.

widok z okna w pokoju

Dzień 2 (26.06.2016)

Tatrzańska Polanka – Śląski Dom – Tatrzańska Polanka

Tego dnia pojechaliśmy wszyscy na Słowację oczywiście na szlak, zaparkowaliśmy samochód przy stacji kolejki Tatrzańska Polanka. To był dla nas nowy szlak, nigdy przedtem nie szliśmy tędy. Postanowiliśmy wybrać się zielonym szlakiem do schroniska o nazwie Śląski Dom, który znajduje się na wysokości 1670 m.n.p.m. Ten szlak nie jest trudny ponieważ jest dostosowany dla rowerzystów, na początku są tzw. skróty, ale człowiek idący nimi szybciej się męczy dlatego my szliśmy pełną trasą, bez skrótów. Gdy dotarliśmy do schroniska byliśmy bardzo dumni i zadowoleni z naszego spaceru.

Chwilkę odpoczęliśmy, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i ruszyliśmy w drogę powrotną, tym razem inną drogą. Najpierw zielonym szlakiem, później żółtym, a następnie niebieskim i jeszcze kawałkiem zielonego szlaku. Podczas naszej wycieczki widzieliśmy żmije, żaby, motyle i mnóstwo komarów. Wieczorem spędzamy wspólnie czas, bo tata musi wrócić do pracy.

czas trwania wycieczki: 4h 47min 22s

dystans: 14,28 km

najniższy punkt: 1000 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1670 m.n.p.m

Dzień 3 (27.06.2016)

Dzisiaj rano tata podwiózł nas do Chochołowski Term i pojechał do Warszawy, gdyż nie ma urlopu i musi pracować. Pozostałyśmy we trójkę, kupiłyśmy karnet trzygodzinny, za który zapłaciłyśmy 103 zł 20 gr, dostałyśmy 20% zniżki, ponieważ część atrakcji nie była jeszcze otwarta. Ten ośrodek ma być w pełni otwarty pod koniec lipca. Najwięcej czasu spędziłyśmy w basenie z bąbelkami, relaksując się. Za powrót busami do pokoju zapłaciłyśmy 12 zł 50 gr do Zakopanego i 12 zł do Murzasichla (ceny za 3 osoby). Po południu padał niewielki deszcz.

Dzień 4 (28.06.2016)

Dolina Strążyska – Wodospad Siklawica – Sarnia Skała – Dolina Białego

Dzisiaj rano padał deszcz, ale mimo takiej pogody pojechałyśmy do pierwszego ronda w Zakopanem w cenie 8 zł. Następnie udałyśmy się do skoczni Wielka Krokiew. W jednej z budek kupiłyśmy pamiątkową podkowę i ruszyłyśmy dalej ścieżką pod reglami. Po drodze widziałyśmy ogromne stado owiec i baranów. Gdy doszłyśmy do Doliny Strążyskiej, zapłaciłyśmy za wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego i ruszyłyśmy w stronę Polany Strążyskiej. Poszłyśmy także do Wodospadu Siklawica, który znajduje się parę minut od Polany.

Następnie ruszyłyśmy w stronę Sarniej Skały. Dzięki temu połączeniu mogłyśmy przejść do Doliny Białego, aby stamtąd wrócić do Zakopanego pod skocznię. Po drodze wstąpiłyśmy do informacji turystycznej, gdzie dostałyśmy książeczki z zadaniami dotyczącymi Tatrzańskiego Parku Narodowego. Za drogę powrotną busem zapłaciłyśmy 10 zł.

czas trwania wycieczki: 4h 30 min

dystans: 10 km

najniższy punkt: 900 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1303 m.n.p.m

Dzień 5 (29.06.2016)

Dolina Chochołowska – Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej – Grześ – Rakoń – Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej – Dolina Chochołowska

Dzisiejszego poranka pojechałyśmy busem do Zakopanego (10 zł) i z Zakopanego do Doliny Chochołowskiej (18 zł). Naszym głównym celem było wdrapanie się żółtym szlakiem na Grzesia (1653 m.n.p.m), ale tak nam się dobrze szło, że weszłyśmy również niebieskim szlakiem na Rakoń (1879 m.n.p.m). Był do dla nas nowy szlak, tata był kiedyś również na Wołowcu (2063 m.n.p.m) i my też chciałybyśmy tam kiedyś wejść, ale dzisiaj miałyśmy za mało czasu.

Postanowiłyśmy zejść zielonym szlakiem do schroniska w Dolinie Chochołowskiej. Po drodze zobaczyłyśmy z bliska 5 świstaków, dwa leżały na kamieniach, a pozostałe biegały wśród skał. To było niesamowite przeżycie zobaczyć z bliska te cudowne zwierzęta. Do Zakopanego wróciłyśmy busem (18 zł). Wtedy okazało się, że busy nie kursują już o 18, bo jeszcze nie ma sezonu, musiałyśmy wrócić taksówką, bo nie miałyśmy innego wyjścia.

czas trwania wycieczki: 8h 30min

dystans: 27 km

najniższy punkt: 948 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1930 m.n.p.m

Dzień 6 (30.06.2016)

Brzeziny – Psia Trawka – Toporowa Cyrhla – Wielki Kopieniec – Polana Olczyska – Jaszczurówka

Dzisiejszego dnia poszłyśmy przez las do Brzezin. Tam kupiłyśmy bilet do Tatrzańskiego Parku Narodowego (10 zł) i wyruszyłyśmy czarnym szlakiem do Psiej Trawki. Następnie udałyśmy się czerwonym szlakiem w kierunku Toporowej Cyrhli. Na rozwidleniu dróg wybrałyśmy zielony szlak, ponieważ chciałyśmy iść na Wielki Kopieniec (1328 m.n.p.m).

Później zeszłyśmy na Polanę Olczyską i skierowałyśmy się w stronę Jaszczurówki. Na końcu szlaku miałyśmy okazję popatrzeć na “Ośrodek czynnej ochrony płazów i gadów”. Następnie busem pojechałyśmy do Brzezin i później pieszo do pokoju (9 zł). Pod koniec dnia poszłyśmy do sklepu po lody i wapno na komary.

czas trwania wycieczki: 4h 30 min

dystans: 13 km

najniższy punkt: 937 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1370 m.n.p.m

Dzień 7 (01.07.2016)

Wierch Poroniec – Rusinowa Polana – Wiktorówki – Zazadnia

Dzisiaj poszłyśmy do Brzezin, aby stamtąd pojechać busem pojechać na Rusinową Polanę (27 zł). Stamtąd wyruszyłyśmy zielonym szlakiem w kierunku Rusinowej Polany. Niestety pogoda zaczęła się pogarszać, pojawiły się czarne chmury i zbliżała się burza.

Postanowiłyśmy zejść niebieskim szlakiem przez Wiktorówki do Zazadniej. Na Wiktorówkach weszłyśmy do starego, drewnianego kościółka. Ja i siostra wpisałyśmy się do pamiątkowej księgi.

Gdy już zeszłyśmy na dół złapałyśmy busa do Brzezin (10 zł) i szybko skierowałyśmy się w stronę pokoju, bo zbliżała się burza. Ledwo zdążyłyśmy wejść do budynku i lunęło jak z cebra. Miałyśmy farta.

czas trwania wycieczki: 2h 11min

dystans: 8,5 km

najniższy punkt: 1020 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1253 m.n.p.m

Dzień 8 (02.07.2016)

Kuźnice – Nosalowa Przełęcz – Nosal – Murowanica

Dzisiaj pojechałyśmy busem z Brzezin do Kuźnic (21 zł). Stamtąd poszłyśmy zielonym szlakiem na Nosalową Przełęcz i później na Nosal (1206 m.n.p.m).

Następnie zeszłyśmy do Murowanicy i udałyśmy się do informacji turystycznej przy Rondzie Kuźnickim. Tam pokazałyśmy uzupełnione książeczki, złożyłyśmy uroczystą przysięgę i otrzymałyśmy medale przyjaciół Parku Tatrzańskiego.

Potem postanowiłyśmy pójść do Centrum Edukacji Przyrodniczej w Zakopanem. Najpierw wybrałyśmy interaktywną salę zabaw, później oglądałyśmy wystawę pt. “Rok w Tatrach” i film pt. “Wśród piarżysk, hal i turni”.

Gdy zmierzałyśmy do wyjścia okazało się, że tata do nas przyjechał. Trochę byłyśmy zaskoczone, bo nie spodziewałyśmy się tego, ale bardzo się ucieszyłyśmy. Tata miał przyjechać dopiero następnego dnia, ale powiedział nam, że nie mógł się doczekać i chciał nam zrobić niespodziankę zatem przyjechał od razu po pracy. W drodze powrotnej pojechaliśmy do sklepu i wieczorem zrobiliśmy grilla.

czas trwania wycieczki: 2h 32 min

dystans: 4,04 km

najniższy punkt: 950 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1244 m.n.p.m

Dzień 9 (03.07.2016)

Jak to często bywa w górach pogoda nam nie sprzyjała. Dzisiaj padało i wiało, nie powinniśmy iść w góry szczególnie w taką pogodę, więc w tym dniu zostałyśmy i nigdzie nie wychodziliśmy. Graliśmy w gry planszowe i spędzaliśmy czas we czwórkę. Potem tata musiał wrócić do Warszawy, a my zostałyśmy i wymyślałyśmy plan na kolejne dni.

Dzień 10 (04.07.2016)

Mała Łąką – Wielka Polana Małołącka – Miętusi Przysłop – Hruby Regiel – Nędzówka

Dzisiaj wybrałyśmy się busem do Zakopanego (10 zł), a następnie do Małej Łąki (12 zł). Po zakupieniu biletów wstępu do parku udałyśmy się żółtym szlakiem do Wielkiej Polany Małołąckiej, potem weszłyśmy ścieżką nad reglami na Miętusi Przysłop (1189 m.n.p.m).

Stamtąd ruszyłyśmy czerwonym szlakiem przez Hruby Regiel (1339 m.n.p.m) do Nędzówki. Na końcu szłyśmy Drogą pod Reglami, aby dotrzeć do przystanku busa. Powrót kosztował nas 24 zł: 12 zł do Zakopanego i 12 zł do Brzezin.

czas trwania wycieczki: 2h 47 min

dystans: 8,5 km

najniższy punkt: 967 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1339 m.n.p.m

Dzień 11 (05.07.2016)

Kuźnice – Myślenickie Turnie – Kasprowy Wierch – Schronisko PTTK Murowaniec – Psia Trawka – Brzeziny

Dzisiaj chciałyśmy pojechać do Kuźnic, jednak los nam nie sprzyjał – bus do Kuźnic był pełny i nie zatrzymał się na przystanku przy Brzezinach. Po kilku minutach przyjechał bus do Zakopanego, więc pojechałyśmy nim do Ronda Kuźnickiego (10 zł) i stamtąd kolejnym busem do Kuźnic (9 zł). Na parkingu zobaczyłyśmy bardzo długą kolejkę na wjazd do góry. Na szczęście nas ta opcja nie interesowała, więc ruszyłyśmy zielonym szlakiem w kierunku Kasprowego Wierchu (1987 m.n.p.m) przez Myślenickie Turnie.

Byłam bardzo zaskoczona brakiem odpowiedniego obuwia u znacznej części osób na szlaku. Po wdrapaniu się na szczyt postanowiłyśmy zejść żółtym szlakiem do Murowańca, dalej poszłyśmy czarnym szlakiem przez Psią Trawkę do Brzezin i później lasem do Leśnej Ciszy.

czas trwania wycieczki: 6h 30min

dystans: 19 km

najniższy punkt: 1000 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1987 m.n.p.m

Dzień 12 (06.07.2016)

Dzisiaj pojechałyśmy busem do Zakopanego (12 zł). Planowałyśmy wejść na Gubałówkę, ale zaczął padać deszcz i zmieniłyśmy plany. Postanowiłyśmy odwiedzić kilka miejsc w Zakopanem. Najpierw poszłyśmy do “Domu do góry nogami” (40 zł). Po wejściu od razu zaczęło mi się kręcić w głowie. Trudno było mi się poruszać, a przejście przez drzwi okazało się być prawdziwym wyzwaniem.

Później spacerowałyśmy po Krupówkach, aż w końcu dotarłyśmy do Muzeum Figur Woskowych (40 zł). Znajdowały się tam figury różnych osób takich jak aktorzy, ważne osoby, nietypowi ludzie i postacie z bajek. Po obejrzeniu wystawy za dodatkową opłatą (15 zł) weszłyśmy do labiryntu luster. W pewnym momencie nie wiedziałyśmy, w którą stronę iść, ale na szczęście Zuzia znalazła wyjście. Następnie poszłyśmy na przystanek i busem wróciłyśmy do Brzezin (12 zł).

Dzień 13 (07.07.2016)

Kiry – Dolina Kościeliska – schronisko PTTK Ornak – Smreczyński Staw – Dolina Kościeliska – Kiry

Dzisiaj pojechałyśmy busem do Zakopanego (10 zł), następnie przesiadłyśmy się do busa do Doliny Kościeliskiej (15 zł). Stamtąd wyruszyłyśmy zielonym szlakiem do schroniska Ornak i potem czarnym szlakiem do Smreczyńskiego Stawu.

Gdy wracałyśmy spotkałyśmy bacę z dużym stadem owiec i baranów oraz trzy psy pasterskie. Przyjazd z Doliny Kościeliskiej na dworzec kosztował nas 15 zł, a z dworca do Brzezin (7 zł).

czas trwania wycieczki: 4h

dystans: 14,5 km

najniższy punkt: 971 m.n.p.m

najwyższy punkt: 1287 m.n.p.m

Dzień 14, 15 (08-09.07.2016)

W tych dniach zrobiłyśmy sobie dzień lenia i nie poszłyśmy na szlak. Rano we trzy grałyśmy w gry planszowe i karty. Próbowałyśmy grać w badmintona, ale wiatr nam nie pozwalał. Popołudniu poszłyśmy na spacer.

Następnego dnia nasz dzień wyglądał podobnie z tą różnicą, że już był z nami tata.

Dzień 16 (10.07.2016)

Dzisiaj dzień powrotu do domu. My jednak się nie żegnamy z Tatrami, do zobaczenia w grudniu. 😁😁😁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *