Murzasichle (20.06 – 04.07.2009)

AUTOR: Ania

  • 15 dni (20.06 – 04.07.2009)
  • 1 miejsce noclegowe – domek “Pod Jeziorem”
  • 8 schronisk (wszystkie polskie schroniska tatrzańskie 😀) – Murowaniec, Ornak, Polana Chochołowska, Hala Kondratowa, Kalatówki, Morskie Oko, Roztoka, Pięć Stawów
  • najwyższa wysokość- Kasprowy Wierch – 1987 m n.p.m.

Dzień 1 (20.06.2009)

Dziś wyruszamy w Tatry. Nie lubimy tłumów, więc na miejsce noclegowe wybieramy Murzasichle leżące nieopodal Zakopanego. Wynajmujemy pokój w domku “Pod Jeziorem” położonym w Tatrzańskim Parku Narodowym. Piękny widok na Wielką Koszystą i mili gospodarze to największe atuty tego miejsca.

widok z okna (Wielka Koszysta)

Pokój z dwoma łóżkami, czajnikiem elektrycznym, TV, dostępem do internetu i łazienką, miejscem parkingowym kosztuje nas 75 zł / doba. Całodzienne wyżywienie, tzn. śniadania i obiadokolacje w cenie 25 zł / osoba wykupiliśmy obok w Domu Wczasowym “Leśna Cisza”.

Dzień 2 (21.06.2009)

Tego dnia pojechaliśmy do Zakopanego. Pogoda nam nie sprzyjała, ciągle padał drobny deszcz zatem postanowiliśmy jedynie pospacerować po Krupówkach …

… i wjechać wyciągiem krzesełkowym na szczyt Wielkiej Krokwi. Widoki cudne. Skocznia zrobiła na nas ogromne wrażenie.

Krupówki – Wielka Krokiew – Krupówki

Dzień 3 (22.06.2009)

Pogoda nadal nie zachwycała, zatem zamiast pójść na szlak postanowiliśmy pojechać w inny rejon w nadziei, że tam pogoda będzie nieco lepsza. Naszym celem tego dnia stały się Pieniny, a konkretnie Zespół Zamkowy w Niedzicy.

Po obejrzeniu zamku postanowiliśmy wybrać się w rejs widokowy po Jeziorze Czorsztyńskim statkiem “Harnaś”. Płynąc wokół jeziora mogliśmy podziwiać ruiny zamku w Czorsztynie znajdującego się nieopodal.

Ostatnią atrakcją tego dnia było Krościenko nad Dunajcem. Dziewczynkom bardzo podobały się tratwy i dzielni flisacy.

Dzień 4 (23.06.2009)

O poranku pojechaliśmy na parking do Kir i stamtąd przeszliśmy szlakiem:

Kiry – Polana Biały Potok – Droga pod Reglami – Dolina Lejowa – Ścieżka nad Reglami – Przysłop Kominiarski – Dolina Kościeliska – Kiry

Szlak był dla nas sporym wyzwaniem z dwóch powodów: padającego deszczu i spacerówki Zuzy. Daliśmy radę, ale zdaliśmy też sobie sprawę, że wózek jest zbyt dużym obciążeniem i częściej utrudniał zamiast ułatwiać nam przejście.

Zatem zapadła decyzja – wypożyczamy nosidło. A sama trasa jest naprawdę ciekawa szczególnie przy dobrej pogodzie.

Dzień 5 (24.06.2009)

Posiadając nosidło, nasza piesza turystyka górska nabrała kolorytu. Zuza, jak przystało na prawdziwą turystkę, bardzo szybko dostosowała się do nowych warunków.

Wczesnym rankiem już z nosidłem zaczęliśmy wędrować na Toporową Cyrhlę.

Toporowa Cyrhla – Psia Trawka – Murowaniec (schronisko – 1500 m n.p.m.) – Hala Gąsienicowa – Psia Trawka – Brzeziny

Całodzienną wędrówkę – dzięki bliskości szlaku – udało się zaliczyć bez samochodu. Szlak dosyć ciekawy, spokojny, łatwy, bezpieczny dla dzieci, a widoki wokół schroniska niesamowite.

Dzień 6 (25.06.2009)

Czas na relaks, spacer po okolicy i wspólne zabawy.

Dzień 7 (26.06.2009)

Dziś pojechaliśmy na parking pod Kuźnice, a później spacerkiem udaliśmy się w stronę kolejki i szlaku.

Kuźnice – Kasprowy Wierch – przełęcz pod Kopą Kondracką – Hala Kondratowa (schronisko – 1333 m n.p.m.) – Polana Kalatówki (schronisko 1198 m n.p.m.) – Kuźnice

Bardzo fajny szlak, sporo ekspozycji na górze, niezwykłe widoki.

Dzień 8 (27.06.2009)

Nowy dzień rozpoczęliśmy pełni energii, więc udaliśmy się na parking w Siwej Polanie.

Siwa Polana – Dolina Chochołowska – Polana Chochołowska (schronisko – 1146 m n.p.m.) – szlak papieski – Dolina Chochołowska – Siwa Polana

Dolina Chochołowska to wspaniałe miejsce na spacer z pięknymi widokami, relaks. A szlak papieski to urokliwy zakątek, skłaniający do refleksji.

Gdy postanowiliśmy się zatrzymać na chwilkę by odpocząć i zjeść, Zuza spała w nosidle. Nie chcieliśmy jej budzić, więc Andrzej oparł plecak o jedną z chat co nie przeszkodziło Zuzie spać dalej. Dziewczyny stworzone do podróżowania. Małej Zuzi wystarczyła kajzerka do jedzenia i mnóstwo wrażeń, by cały dzień w drodze nie był problemem.

Dzień 9 (28.06.2009)

Rano pojechaliśmy na parking na Palenicy Białczańskiej.

Palenica Białczańska – Morskie Oko (schronisko 1410 m n.p.m.) – Czarny Staw pod Rysami – spacer dookoła stawu – Dolina Roztoki (schronisko 1031 m n.p.m.) – Palenica Białczańska

Całą rodzinką przeszliśmy cały szlak, ale przy wejściu na Czarny Staw lekko mi nie było, Andrzej z dziewczynkami weszli znacznie szybciej niż ja 😯. Andrzej ma moc, a dziewczyny chyba wrodziły się w niego 😉 Do Morskiego Oka Zuza jechała w wózku, później przesiadła się do nosidła.

Dzień 10 (29.06.2009)

Wczesnym rankiem pojechaliśmy na parking pod Gubałówką, by następnie wjechać na nią koleją linowo-terenową. Gdy byliśmy już na górze Andrzej z Julą zjechali sobie kilka razy na zjeżdżalni grawitacyjnej. Chwilę później nadeszła straszna ulewa. Gdy ustała wybraliśmy się na spacer do Butorowego Wierchu, skąd zjechaliśmy w dół krzesełkami.

Gubałówka – Butorowy Wierch

Po powrocie z Butorowego Wierchu udaliśmy się w kierunku Bukowiny Tatrzańskiej, aby zrelaksować się w tamtejszych termach. Obiekt boski, regionalne nazewnictwo, jazda bez trzymanki.

Dzień 11 (30.06.2009)

Rankiem podjechaliśmy do Kuźnic, już drugi raz na tym wyjeździe, ale zaplanowany szlak był nieco inny.

Kuźnice – Dolina Jaworzynki – Przełęcz między Kopami – Murowaniec (schronisko – 1500 m n.p.m.) – Czarny Staw Gąsienicowy – Przełęcz między Kopami – Boczań – Kuźnice.

Oba szlaki na Murowaniec są wspaniałe i ciekawe, ale nam bardziej podobał się Boczań, gdyż oferuje więcej widoków i podejście jest w miarę rozłożone na cały odcinek.

Dzień 12 (01.07.2009)

O poranku pojechaliśmy na parking do Kir, by tym razem pospacerować Doliną Kościeliską.

Kiry – Dolina Kościeliska – Ornak (schronisko 1100 m n.p.m.) – Staw Smreczyński – Dolina Kościeliska – Kiry

Schronisko Ornak było już kolejnym, które udało nam się zaliczyć podczas pobytu w Tatrach.

Staw Smreczyński to jeden z najładniej położonych stawów w całych Tatrach. Urokiem dorównuje nawet Czarnym Stawom Tatrzańskim.

Dzień 13 (02.07.2009)

Dziś pojechaliśmy na parking w Zazadniej.

Wierch Poroniec – Rusinowa Polana – Gęsia Szyja – Waksmudzka Rówień – Polana pod Wołoszynem – Rusinowa Polana – Wiktorówki – Zazadnia

Szlak bardzo interesujący na odcinku Rusinowa Polana – Waksmudzka Rówień, pozostała część raczej monotonna, bez specjalnych widoków.

Niedaleko Rusinowej Polany, na nieco niższej wysokości znajdują się Wiktorówki z małą, uroczą kapliczką.

Dzień 14 (03.07.2009)

Zostało nam tylko jedno tatrzańskie schronisko do zdobycia i pieczątka do przybicia. Zatem dziś rano zapadła decyzja, że pora się z tym wyzwaniem zmierzyć, więc udaliśmy się na parking na Palenicy Białczańskiej.

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza – Siklawa – Dolina Pięciu Stawów (schronisko 1670 m n.p.m.) – Świstówka Roztocka – Morskie Oko – Wodogrzmoty Mickiewicza – Palenica Białczańska

Schronisko górskie PTTK w Dolinie Pięciu Stawów to ostatnie ze schronisk tatrzańskich, które udało nam się zdobyć. Urocza Siklawa, przecudne krajobrazy i odlotowe widoki ze Świstówki to argumenty dla których warto tam być.

Dzień 15 (04.07.2009)

Po spakowaniu się i pożegnaniu z gospodarzami domku “Pod Jeziorem” pojechaliśmy zobaczyć młodszą siostrę Wielkiej Siklawy – Siklawicę. Zaparkowawszy samochód przy ulicy Strążyskiej przeszliśmy Doliną Strążyską w stronę Siklawicy.

Dolina Strążyska – Siklawica – Dolina Strążyska

I w ten oto sposób zakończyliśmy nasz pobyt w Tatrach: wszystkie 8 schronisk odwiedziliśmy, pieczątki przybiliśmy. Piękne widoki, rześkie powietrze i wspomnienia to powody dla których jeszcze tu powrócimy, pewnie nie raz 😁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *