Kowadło

  • najwyższy szczyt w Górach Złotych – 989 m n.p.m.
  • szczyt zaliczany do Korony Gór Polski
  • pamiątkowa pieczątka: w skrzynce na szczycie
  • początek szlaku – Bielice
  • koniec szlaku – Bielice
  • długość szlaku – 1,96 km (na szczyt) + 1,96 km (powrót) -> “tam i z powrotem”
  • czas – 50 min (na szczyt) + 30 min (powrót)
  • na szczyt – 249 m ↑ / 5 m ↓
  • powrót – 249 m ↓ / 5 m ↑
  • punkty GOT –  4 (na szczyt)  + 2 (powrót)
  • data naszej wędrówki – 18.07.2020 r.

Na ten szczyt można wyruszyć z miejscowości Bielice. Stąd można też ruszyć na Rudawiec, ale o tym w innym wpisie. Gdy wjedziemy do Bielic, trzeba przejechać przez kilka mostów, by stanąć już na końcowym parkingu, po prawej stronie na oznaczonym miejscu postojowym. Jest on oddalony o kilka metrów od początków szlaków: na Rudawiec i na Kowadło.

Można też zostawić samochód niżej przy przystanku autobusowym, w razie gdyby zabrakło miejsc na górze. Z tego miejsca trzeba jednak chwilkę przejść.

Po zostawieniu samochodu ruszyliśmy na szlak. Po chwili dotarliśmy do rozgałęzienia szlaku zielonego.

© Mapa Turystyczna,© autorzy OpenStreetMap

Z tego miejsca można pójść w lewo pod górkę by dotrzeć na Kowadło lub prosto na Rudawiec. Jednego dnia można wejść bez problemu na oba szczyty. My najpierw poszliśmy na Rudawiec, a dopiero około godziny 15, rozpoczęliśmy szlak na Kowadło.

Początek szlaku na Kowadło to trochę ostre podejście na początku, które trwa zaledwie kilka minut.

Nas właśnie na samym początku złapał deszcz, który nie odpuścił nawet kiedy już po powrocie, wsiadaliśmy do samochodu. Nieco mieliśmy przez to utrudnione przejście, ale nawet w płaszczach daliśmy radę.

Szlak na Kowadło, jest dosyć lekki, trzeba jednak pamiętać, że jak to w górach, trzeba iść pod górę, czasami łagodniej a czasami stromiej. Na początek idzie się szutrową drogą, cały czas lekko podchodząc, za to po około 350 metrach jest skręt w prawo do lasu, gdzie znajduje się pierwsze podejście.

Na szlaku są korzenie, kamienie i ziemia, zatem jest średnio fajnie gdy pada deszcz, ale jak to mówią tragedii nie ma. Oczywiście znacznie lepiej iść, gdy szlak jest suchy. No cóż.. tym razem los nam nie sprzyja, ale może na wyższych szczytach będzie lepsza pogoda. Póki co możemy pooddychać czystym powietrzem, poobcować z przyrodą i może nawet znaleźć prawdziwe ametysty, które czasami widać pomiędzy kamieniami na szlaku. Co prawda są nieoszlifowane ale i tak piękne. Ach ta przyroda, czasami potrafi zaskoczyć 😉

W wyższych partiach, są coraz ostrzejsze podejścia, jednak nawet z nimi, ten szlak jest dużo łatwiejszy niż np. na Rudawiec, czy Waligórę. Po dojściu na górę nadal pada, tak więc musimy zaczekać z przybiciem pieczątek by nie zamoczyć książeczek. Pieczątka znajduje się w małej skrzyneczce razem z tuszem na szczycie Kowadła, pod tabliczką z nazwą szczytu. Po około 5 minutach nareszcie na kilka minut przestaje padać, tak więc działamy. Jednak po tych kilku minutach znowu zaczyna padać, zatem powrót również mamy błotnisty i w płaszczach.

Droga powrotna to nic innego jak nieustanne zachowanie ostrożności, by nie poślizgnąć się na mokrych kamieniach czy korzeniach. Ja niestety nie miałam szczęścia i już prawie na samym dole, tam gdzie zaczyna się pierwsze podejście, poślizgnęłam się na pieńku po ściętym drzewie. Daleko jednak nie pojechałam … szczęśliwie obyło się bez kontuzji, ale śmiechom nie było końca. Taka rodzinka. 🤣

Podsumowując, szlak jest fajny i dosyć łagodny, jednak podczas deszczu może być ciężko iść, szczególnie jeśli ma się na sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Szlak zajmuje około 50 min, a widoki no cóż … podobno piękne ale jedynie przy dobrej widoczności. Nam nie było dane zobaczyć zbyt wiele. W pogodne dni można nawet dojrzeć Opole. Może następnym razem. 😉 Warto podkreślić, że jest to najwyższy szczyt Gór Złotych, i leży on bardzo blisko wejścia na Rudawiec. Polecamy go każdemu, ten szlak to taki nieco trudniejszy, dosyć krótki spacer, a satysfakcja ogromna. 🤗🤩

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *