Koleje w Polsce i nie tylko

SPIS TREŚCI:

POLSKA

Historia polskiej kolei sięga roku 1842, kiedy to z dzisiejszego obszaru naszego kraju odjechał pierwszy pociąg osobowy z Wrocławia. Nikt wtedy nawet nie pomyślał na ile kolej żelazna odmieni losy kraju i transportu osób i towarów. Pomimo, że nie byliśmy krajem suwerennym, to kolej miała za zadanie dźwignąć rozwój regionów. Pierwszy pociąg odjeżdżający z Krakowa miał nazwę „Kraków” a dopiero po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości, w okresie międzywojennym zaczęła kwitnąć produkcja taboru i urządzeń kolejowych. Polska myśl techniczna w tej branży zajmowała jedno z pierwszych miejsc w Europie. Jednak wybuch II wojny światowej zaprzepaścił cały rozwój tej gałęzi przemysłu. Nie pomogły nawet prototypy lokomotyw polskich inżynierów, gdyż ze względu na politykę nie mogły zostać wdrożone do seryjnej produkcji. Szybko się okazało, że rozwój innych gałęzi przemysłu ominął szerokim łukiem kolejnictwo. Ekspresowy rozwój motoryzacji mocno zahamował rozwój transportu szynowego, a przecież aspirowaliśmy do krajów gdzie miał następować szybki rozwój kolei dużych prędkości. W tym wpisie chcemy pokazać, jak wyglądają nasze koleje wąsko – i normalnotorowe. Jest to kolej w pigułce. ale jeśli dotrwacie do końca, to na deser zapraszamy do Niemiec, Grecji, Rumunii, Estonii, na Litwę i Węgry. Perełką będzie wizyta w azjatyckiej Turcji.

Poniżej na mapie umiejscowiliśmy każdy z punktów, na zielono zaznaczyliśmy zagraniczne miejscowości, gdzie znajduję się kolej. Polskie muzea i skanseny są zaznaczone na mapie kolorem niebieskim.

Przyjrzyjmy się kolejom w: Wolsztynie, Chabówce, Vișeu de Sus (Rumunia) i na Mierzei Wiślanej.

Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie – Stacja Muzeum

– link do kolei znajduje się tutaj

Miejsce to powstało w 1922 i jako publiczny środek transportu służyło głównie do przewozu mieszkańców okolicznych wiosek do pracy w Sochaczewie. Obecnie świadczy turystyczne usługi przewozowe sezonowo i w weekendy. Oprócz wycieczek rozkładowych można zamówić przejazd dla grup zorganizowanych. Wszystkie przejazdy odbywają się na trasie Sochaczew – Wilcze Tułowskie. Na terenie muzeum można obejrzeć wiele eksponatów zarówno na świeżym powietrzu jak i w budynkach stacyjnych. Budynki te to wielki zbiór pamiątek, możemy w nich zapoznać się też z historią tej kolei.

Nieprzypadkowo na bilecie wstępu znajduje się budynek stacji Warszawa Główna, gdyż oba muzea współpracują ze sobą i wymieniają się eksponatami.

Możecie też sięgnąć do naszego wpisu o tym miejscu który powstał w ubiegłym roku. Pokazuje on naszą wizytę w tym miejscu w 2012 roku. Miłej lektury.

(szczegóły z naszego wpisu znajdziecie pod linkiem)

Wigierska Kolej Wąskotorowa w Płocicznie

– link do kolei znajduje się tutaj.

Na przejazd tą kolejką zdecydowaliśmy się przypadkiem, będąc w Wigierskim Parku Narodowym i Puszczy Augustowskiej. Ale może po kolei. Swój początek ma ona we wsi Płociczno – Tartak, gdzie znajdują się dawne budynki stacyjne zaadoptowane współcześnie na muzeum. Sąsiedztwo z tartakiem nie było przypadkowe, gdyż kolejka dowoziła pozyskane z lasów drzewo do przerobienia. Po latach świetności tego przemysłu kolej nieco zmieniła swój profil i skupiła się na przewozach wycieczkowych turystów którzy mogą po dziś dzień odbywać wycieczki na odremontowanym 10 – kilometrowym odcinku aż do Krusznik.

pamiątkowy bilet

My swój pobyt w tym miejscu i przejazd pociągiem odbyliśmy w roku 2009, więc z pewnością wiele się od tego czasu zmieniło. Zalinkowana strona internetowa z pewnością pozwoli na dostęp do bieżących informacji.

Bieszczadzka Kolejka Leśna

– link do kolei znajduje się tutaj.

My naszą przygodę z Bieszczadzką Kolejką Leśną rozpoczęliśmy w roku 2010, kiedy to po raz pierwszy byliśmy w tym regionie. Oferuje ona przejazdy od miejscowości Majdan do Balnicy i Przysłupa, zimą jedynie do Balnicy. W swych zasobach kolej dysponuje zarówno lokomotywami spalinowymi jak i parowymi, ale podczas naszego przejazdu skład był prowadzony przez spalinówke. Nasz przejazd to kierunek Przysłup przez Cisną, Dołżycę, gdzie po przybyciu na końcowy przystanek lokomotywa została odczepiona i odjechała by być podpiętą na drugim końcu składu.

Nasza przygoda z widokową kolejką miała miejsce ponad dekadę temu, więc zapewne wiele się zmieniło. Trzeba mieć tylko nadzieję że postępować będzie przywracanie do ruchu kolejnych odcinków tych tras, bo przecież torowiska w dalszym ciągu istnieją.

Nadmorska Kolej Wąskotorowa – Gryfice

– link do kolei znajduje się tutaj.

Wystawa otwarta została w 1993 roku jako Stała Wystawa Pomorskich Kolei Wąskotorowych w Gryficach. Na jej terenie można zobaczyć wiele eksponatów, m.in.: lokomotywy parowe i spalinowe, pługi śnieżne, obrotnicę czy urządzenia sterujące ruchem. Kolej oferuje przejazdy na trasach Gryfice – Pogorzelica i Trzęsacz – Pogorzelica. Szczególnie druga trasa niespełna 10 – kilometrowa, pozwala poznać walory wybrzeża Bałtyku: Trzęsacz (ruiny kościoła na klifie), Rewal (wystawa miniatur i pamiątek kolejowych) czy Niechorze (latarnia morska). To tylko niektóre z atrakcji, które możemy podziwiać podczas przejazdu i postojów organizowanych podczas przejazdu.

Nasza wizyta w roku 2019 roku na tej wystawie została skrupulatnie opisana we wpisie, którego szczegóły możecie poznać klikając poniższy link.

(szczegóły z naszego zwiedzania znajdziecie tutaj)

Muzealna Kolej Wąskotorowa w Rogowie

link do strony kolei tutaj.

Kolej Rogowska powstała ponad 100 lat temu i służyła przede wszystkim do przewozu towarów z pobliskich fabryk do kolei normalnotorowej. W tym miejscu przetaczano wagony na platformy, dzięki czemu możliwe było transportowanie ładunków bez kosztownych przeładunków. Obecnie kolej ta służy wyłącznie do celów turystycznych. Warto wspomnieć, że w trakcie realizacji jest włączenie do oferty przewozowej lokomotywy parowej. W Rogowie byliśmy wiosną 2021 i wtedy powstał też nasz wpis, dostępny w linku poniżej.

(tutaj jest link do naszego wpisu o tym miejscu )

Muzeum Kolei Wąskotorowej i Żnińska Kolej Wąskotorowa

– link do strony kolei tutaj

Muzeum to wraz z wycieczką koleją odwiedziliśmy w roku 2014. Weekend majowy zaczęliśmy od zwiedzenia skansenu kolei, gdyż do przejazdu mieliśmy nieco czasu.

Jak na niewielki teren, to muzeum to zawiera dość pokaźną kolekcję starego taboru i urządzeń sterowania ruchem.

My swój przejazd rozpoczynamy na stacji Wenecja – Muzeum, by przez Biskupin dojechać do Gąsawy. Powrót tą samą drogą. Wbrew pozorom ta polska Wenecja oprócz kolei oferuje w bliskim sąsiedztwie zamek o tej samej nazwie a mijany po drodze Biskupin – Muzeum Archeologiczne. Jest więc w czym wybierać.

Parowozownia w Skierniewicach

link do strony tutaj tutaj

Parowozownia w Skierniewicach to miejsce, które powstało w celu obsługi parowozów Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w połowie XIX wieku. Głównym, a zarazem najważniejszym elementem jest półkolista hala postojowa z 23 stanowiskami. Od końca XX wieku Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei w swojej kolekcji posiada już blisko 100 egzemplarzy zabytków. Wśród nich odnajdziemy kilka perełek, w tym wagon salowy generała A. Zawadzkiego czy kolekcję wagonów użytych w kilku znanych filmach. Obecnie parowozownia jest czynna w sezonie letnim, w trakcie dni otwartych, informacji odnośnie zwiedzania należy śledzić na stronie internetowej stowarzyszenia: http://www.psmk.org.pl/

Piaseczyńsko-Grójecka Kolej Wąskotorowa

link do strony kolei tutaj

Kolej Piaseczyńsko – Grójecka to ogromny kawał historii sięgającej końca XIX wieku. Kolej ta często zmieniała właścicieli, była wielokrotnie rozbudowywana. Miała połączyć Warszawę z Piasecznem, Górą Kalwarią, Grójcem, Tarczynem, Jasieńcem, Mogielicą i Nowym Miastem nad Pilicą. Nie wszystkie z odcinków udało się w pełni wykorzystać , bo plany krzyżował albo wybuch I czy II wojny światowej. W tych okresach kolej była ograbiana, lokomotywy wywożone z kraju. Nie udało się zatrzymać znikania kolei z map, gdyż rozwój transportu samochodowego obniżał rentowność kolei. Na dzień dzisiejszy dla ruchu turystycznego dostępny jest odcinek Piaseczno – Grójec, gdzie organizowane są wycieczki w sezonie i dodatkowo w weekendy poza sezonem. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że podczas przejazdu w wagonie tej kolei nakręcany był program Telewizji Polsat News” Pociąg do polityki”.

A jeśli macie ochotę poczytać o tym miejscu, to poniżej macie dostęp do linku, pod którym kryje się wpis z naszej wizyty w tym miejscu w 2015 roku. Zapraszamy do lektury. 😊

(więcej informacji w naszym wpisie)

Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce

– link do strony skansenu tutaj.

Skansen ten powstał na terenie nieczynnej już parowozowni. Na kilku torowiskach możemy podziwiać lokomotywy parowe, spalinowe i elektryczne, wagony, pługi śnieżne, żurawie kolejowe czy tabor specjalny.

Cyklicznie co roku w sierpniu odbywa się tu Parowozjada, gdzie możemy podziwiać przybyłe tu lokomotywy parowe prezentujące się podczas postoju i parady.

Warto wspomnieć, że miejscowe parowozy są uruchamiane z wagonami typu retro, a często biorą udział w produkcjach filmowych, np. „Katyń” Andrzeja Wajdy.

Parowozownia Wolsztyn

– link do parowozowni tutaj

Aż trudno uwierzyć, ale Parowozownia Wolsztyn jako jedyna na świecie prowadzi planowe przewozy lokomotywami parowymi na liniach normalnotorowych. Cyklicznie co majówkę na terenie parowozowni odbywa się Parada Parowozów. Możemy podziwiać podczas jej trwania kilkanaście egzemplarzy lokomotyw parowych podczas ich wspólnego przejazdu. Dodatkowo można zobaczyć działanie obrotnicy, proces ładowania węgla czy tankowania wody. Możliwe jest też zwiedzanie szopy, gdzie lokomotywy „nocują”.

„Dziewczynki po raz drugi podziwiały parowozy z tą różnicą, że Zuzka nie przespała ani minuty. Dodatkową atrakcją okazał się przejazd pociągiem retro z lokomotywą Ol – 12 na trasie Wolsztyn – Powodowo – Wolsztyn. Nazwa tego pociągu to Protazy.

W tamtą stronę skład był ciągnięty przez lokomotywę z silnikiem diesla, natomiast w drodze powrotnej wspomnianą „Oelką”. Dziewczyny były zachwycone jazdą pociągiem ze starymi wagonami i lokomotywą „pod parą”, zrobiły sobie fotki zarówno na tle lokomotywy parowej jak i spalinowej. Przyjemność nie należała do najtańszych (94,54 pln) – skan powyżej.

Dzięki wycieczce „pod parą” udało się nam przenieść 100 lat wstecz bo wagony były wagonami retro, a lokomotywa też nie należała do najmłodszych.

A jak wyglądała sama trasa? Nieco zapomniana bo właśnie w Powodowie za stacją pojawiły się…. chwasty. Wygląda na to, że dalsza trasa jest od jakiegoś czasu po prostu nieprzejezdna. Dla Zuzki był to pierwszy przejazd linią kolejową normalnotorową w Polsce i to od razu pociągiem retro ciągnącym przez lokomotywę parową. Nie licząc oczywiście wąskotorówek o rozstawie torów 600 mm czy też linii metra w całej Europie.

Kolejna (już druga), a dla autora wpisu trzecia wizyta w Wolsztynie pokazała znowu inne oblicze szopy parowozowej (czytaj: garażu lokomotyw) czy samej parady. Julcia jeszcze nieco pamięta ostatnie spotkanie z lokomotywami (rok 2009) natomiast dla Zuni to całkiem nowe przeżycie z „parą”. „

Powyższe cytaty i te kilka zdań oraz fotek to część wpisu, który pojawił się na naszym blogu.

Żuławska Kolej Dojazdowa

Nasz pierwszy kontakt z tą koleją mieliśmy w lipcu 2021 roku. Z powodu remontu mostu obrotowego w Rybinie pociągi kolei nie dojeżdżały do Nowego Dworu Gdańskiego. My jednak nie mogąc przejechać tym mostem, postanowiliśmy dojechać do niego samochodem i dojść dwieście metrów pieszo. Trzeba uczciwie powiedzieć, że warto po nim przejść… w poprzek linii kolejowej, bo most na czas remontu jest położony wzdłuż rzeki Szkarpawa. Nam się to udało.

A wracając do samej kolei jako atrakcji turystycznej, warto powiedzieć że w sezonie letnim może być problem z zakupem biletów. Obłożenie jest bardzo duże. Kolej kursuje wzdłuż wybrzeża na odcinku: Prawy Brzeg Wisły – Mikoszewo – cztery stacje w Jantarze – Junoszyno – trzy stacje w Stegnie – dwie stacje w Sztutowie. Dzięki kolei możemy dotrzeć do Muzeum Stutthof w Sztutowie.

Przed remontem mostu w Rybinie można było dojechać z Nowego Dworu Gdańskiego przez Cyganek, Tujsk do Stegny. Na tą chwilę cały tabor kolejowy stacjonuje nad samym morzem. A ile potrwa remont zbytkowego mostu? Jeśli tylko będziemy mieć tą wiedzę, to chętnie się z Wami podzielimy.

Poniżej zamieszczamy link do tej kolei.

Warszawska Kolej Dojazdowa ( WKD ), dawniej EKD

Elektryczna Kolej Dojazdowa została uruchomiona w 1927 roku jako pierwsza normalnotorowa elektryczna kolej w Polsce. Właścicielem kolei była firma ” EKD” S.A. a inicjatorem inwestycji spółka akcyjna ” Siła i Światło”. Sama budowa rozpoczęła się od Komorowa i realizowano ją równocześnie w kierunku Warszawy i Grodziska Mazowieckiego.

W roku 2002 powołana została Izba Tradycji EKD / WKD której siedziba jest na terenie siedziby spółki w Grodzisku Mazowieckim.

Owa Izba posiada w swoich zbiorach liczne eksponaty i pamiątki: zdjęcia, dokumenty, bilety, akcesoria pojazdów szynowych, przedmioty wyposażenia technicznego, modele taboru czy makiety budynków.

Odwiedziliśmy to miejsce w 2022 roku a naszym przewodnikiem był zafascynowany tym miejscem pan Ryszard. W dużym skrócie opowiedział nam historię WuKaDki. Jego uczeń i fan kolei oprowadził nas po budynkach gdzie stoją zabytkowe wagony kolejki.

Warto wspomnieć, że ta kolej jest nieliczną z tych, które przetrwały w okolicy stolicy czas wojen i transformacji i pozwala po dziś dzień wozić mieszkańców okolicznych miejscowości do pracy, do szkół i na uczelnie.

Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa

Początki tej kolei sięgają roku 1892, kiedy to szyny wykonane były z drewna a wagony ciągnięte były przez… konie. Początkowo kolej przewoziła głownie buraki cukrowe do cukrowni w Zagłobie by w okresie I i II wojny światowej nieco spowolnić swój rozkwit.

W latach 60 XX wieku kolej rozpoczęła przewóz osób i dowóz materiałów do poniatowskiej EDY i Cukrowni Opole Lubelskie. Po dziś dzień jest to jedyna kolej wąskotorowa na Lubelszczyźnie. Jej całość liczy 50 km i 11 stacji, z czego do ruchu turystycznego udostępnione jest 20 km torów i 5 stacji: Karczmiska, Polanówka, Pustelnia, Opole Lubelskie oraz stacja Kultura w Poniatowej.

Za czasów świetności można było pociągiem przejechać przez Niezabitów i Wąwolnicę aż do stacji PKP Nałęczów. Jednak nieremontowany wiadukt kolejowy w Wąwolnicy uniemożliwił przejazd przez niego kolejce z tejże stacji. Pomimo niedostępności tego odcinka dla ruchu kolejka otrzymała fundusze na budynki dworcowe, tabor i torowiska dla pozostałych odcinków i wciąż może cieszyć fanów tego środka transportu.

Dodatkowo od roku 2021 możliwe są przejażdżki drezynami na odcinku Karczmiska – Polanówka – Karczmiska, Karczmiska – Pustelnia – Karczmiska oraz Karczmiska – Poniatowa – Karczmiska

Więcej szczegółów w linku: https://nadwislanskakolejka.pl/

A wracając do samej stacji w Karczmiskach, to na miejscu mamy dostępny duży bezpłatny parking, plac zabaw dla dzieci i niewielkie muzeum kolejowe, niestety zamknięte podczas naszego pobytu. Na bocznicach stoi kilkanaście zdezelowanych wagonów towarowych i osobowych, lokomotywa oraz wspomniane drezyny.

EUROPA

W tej części wpisu przenosimy się poza Polskę, odwiedzimy: dwukrotnie Grecję i Węgry, po razie Rumunię, Litwę Estonię.

Kolej Zębata Diakopto – Kalavrita (GRECJA)

– link do kolei tutaj przetłumaczony jest z języka greckiego, więc mogą pojawiać się błędy i nieścisłości

Tym razem zabieramy Was na grecki Peloponez. To tam jeździ zębata kolej wąskotorowa pomiędzy miastami Diakopto i Kalavritą. Pierwotnie kolej miała służyć do transportu minerałów do portu nad Zatoką Koryncką. Budowniczy musieli zmierzyć się z bardzo trudnym terenem, gdyż różnica wysokości bezwzględnej pomiędzy miastami wynosi aż 720 m. Dlatego konieczne było poprowadzenie torowiska w różnorodny sposób. Pociągi pokonują po drodze 6 tuneli, przejeżdżają po rozpiętych wysoko nad górską rzeką Vouraikos mostach (40 konstrukcji stalowych i 9 kamiennych), w kilku miejscach przeciskają się po bardzo wąskich półkach i pod nawisami skalnymi. W kilku miejscach konieczne stało się poprowadzenie tzw. trzeciej szyny zębatej, która pozwoliła na bezpieczny przejazd składów na torach o dużym nachyleniu. Tabor już wycofany można oglądać na stacji Diakopto. Mimo że trasa nie posiada sieci trakcyjnej, to dzięki zastosowaniu agregatów prądotwórczych silniki są zasilane prądem elektrycznym.

Bilet na przejazd

Pomimo tego, że w weekendy wzrasta ilość kursów to warto wcześniej zakupić bilety na przejazd. My swoją przygodę z tą koleją mieliśmy w roku 2014, więc co nieco mogło się zmienić. Jedno jest pewne: widoki które pozostaną na zawsze w naszych głowach. Polecamy z czystym sumieniem!!😀.

Skansen Kolejowy Kalamata (GRECJA)

Tą Grecką atrakcję mogliśmy poznać podczas naszego pobytu na greckim Peloponezie w roku 2014. Nie jest to może zbyt duża atrakcja z liczną grupą taboru, ale warto podjechać na południe Grecji. Znajduje się na nieczynnej już stacji kolejowej Kalamata, gdzie regularny ruch pasażerski i towarowy został zawieszony wiele lat temu.

W swojej kolekcji posiada kilkanaście egzemplarzy lokomotyw parowych, wagonów i urządzeń specjalistycznych.

Stacja Kolejowa w Haapsalu (ESTONIA)

Kolej w tym mieście funkcjonowała w latach 1905 – 2004 i łączyła się z miastem Keila. Obecnie na terenie torowisk i budynku stacji znajduje się Estońskie Muzeum Kolejowe. Stacja w Hapsalu może pochwalić się najdłuższym peronem krytym drewnianą wiatą nie tylko w Europie, ale być może i na świecie. Jego budowa spowodowana była wizytą w tym mieście rodziny Carskiej.

Na otwartym terenie znajduje się kilkanaście lokomotyw zarówno spalinowych jak i parowych. Bardzo dobre wrażenie robi budynek dworcowy, który pamięta czasy świetności Związku Radzieckiego a potem Rosji. stacja Haapsalu była stacją końcową, więc lokomotywy które tu dojeżdżały musiały zostać przetoczone na drugi koniec składu.

Kolej Wąskotorowa w Viseu de Sus (Maramuresz, RUMUNIA)

Będąc na północy Rumunii tuż pod granicą z Ukraina załapaliśmy się na nie lada atrakcję. A jest to przejazd koleją wąskotorową Mocanita Express z miejscowości Viseu de Sus w górę rzeki Raul Viseu. Pod stacją skąd odjeżdżają składy jesteśmy na tyle wcześnie, że udaje nam się dostać bilety, choć podobno dosyć często ich brakuje.

Bilety na przejazd

Za całość płacimy 212 Ron, w cenie jest przejazd, kilkudziesięciominutowy odpoczynek na końcowym i powrót. Za dodatkową opłatą można podczas odpoczynku zjeść posiłek serwowany przez obsługę. To u kresu wycieczki pociągi powrotne mogą wyminąć się z tymi które dojeżdżają na miejsce. W naszej opinii wycieczka ta była na tyle interesująca, że warto było wydać te pieniążki.

A co można napisać o samej trasie którą przemierzamy za pomocą składu letnich wagonów ciągniętych przez lokomotywę parową? Jest naprawdę widokowo a po drodze możemy mijać wiele rozjazdów z nieczynnymi już odcinkami tej kolei.

Dodatkowo można spotkać samochody dostawcze które w podwoziu mają …… układy jezdne pasujące do tych torów.

Kolejka wąskotorowa Onikszty – Rubikiai (LITWA)

Swoją przygodę z tym miejscem rozpoczynamy podczas naszego przejazdu z Łotwy, z campingu Lakeside na Litwę. Po drodze postanawiamy zajrzeć właśnie tu.

Parkujemy z przyczepą na peronie i zwiedzamy. Na miejscu można wejść do hali dworcowej, znajdujące się obok toalety niestety są zamknięte. Na peronie mamy okazję trafić na grupę, która akurat ma zaplanowany przejazd pociągiem „retro” tutejszej parowozowni. Jest to ostatnia kolej wąskotorowa działająca na Litwie. Jej początki sięgają końca XIX wieku. Początkowo głównie woziła drzewo ale też pasażerów. Z czasem ruch pociągów został ograniczony do odcinka Oniszki – Rubikiai. Na chwilę obecną można przejechać się zabytkowym składem, trzykołowym rowerem czy drezyną ręczną.

Ponadto jest tu zrekonstruowany gabinet naczelnika stacji z okresu międzywojennego, poczekalnia i różnego rodzaju pojazdy. Jeśli zdecydujemy się na wycieczkę koleją, to po drodze zobaczymy malownicze koryto rzeki Święty i urwiste brzegi rzeki Anyksta. Dzięki rezerwacji miejsca w wagonie restauracyjnym można degustować się alkoholami z miejscowej wytwórni” Anyksciu vynas”. Dodatkowo (za opłatą ) przewoźnicy organizują inscenizację napadu na pociąg i inne atrakcje. I to wszystko na Litwie.

Kolejka wąskotorowa w Szilvasvarad (WĘGRY)

To nasza pierwsza kolejka z Węgier, którą mieliśmy okazję poznać z bliska.

Jej początek to miejscowość Szilvasvarad gdzie znajduje się budynek stacyjny i oczywiście kilka rozjazdów. Obecnie jej eksploatacyjna długość wynosi ponad 4 km, gdzie w czasach świetności dochodziła do 30 km. Głównie przewożono nią drzewo i wapienia. Na dzień dzisiejszy ma ona trzy stacje i służy do przewozu turystów: stacja początkowa Szalajka – Fatelep,

pośrednia – Szalajka Halasto,

i końcowa – Szalajka Fatyol – Vizeses.

Składy są trzywagonowe odkryte lub doczepiany jest czwarty wagon z dachem w przypadku dużego obłożenia. Rozkład jazdy jest dopasowany do sezonu i pociągi kursują od 1 kwietnia do 31 października, w przypadku dobrej pogody już od 26 lutego. Kolejka cieszy się wielkim zainteresowaniem o czym mogliśmy przekonać się obserwując frekwencję w wagonach. Ceny należą do umiarkowanych i zaczynają się od 700 Ft ( dzieci 3 – 14 lat), 1000 Ft ( powyżej 14 lat) i 1500 Ft dorosły. Dzieci do lat 3 nie płacą. ( 1 pln to 82 Ft – stan na lipiec 2022).

Od 1966 roku linia obsługiwana jest tylko i wyłącznie przez lokomotywy spalinowe.

Leśna kolejka wąskotorowa Lillafüredi Állami Erdei Vasút (WĘGRY)

Początki tej kolei sięgają roku 1920 kiedy to po raz pierwszy pociąg przejechał linią Lillafüred State Forest Railway z doliny Garadnej do Fáskert w Miszkolcu. I co Was z pewnością zdziwi był on z … drewna. Oprócz ponad stuletniej historii, kolej ta obchodzi 12 – tą rocznicę wejścia do służby lokomotywy spalinowo – elektrycznej.

Na stronach kolei można zapoznać się z sezonowym rozkładem jazdy, gdyż kolej ta kursuje tylko w okresie wiosna – jesień. W skład pociągu oprócz oczywiście lokomotywy wchodzą kryte wagony a całą trasę można przejechać w 25 minut. W sezonie letnim można skorzystać z wielu promocji podczas zakupu biletów.

Çamlık Steam Locomotive Museum ( Turcja )

Jeśli chcecie wiedzieć co tak naprawdę można obejrzeć w tym miejscu, to już spieszymy z informacjami. Historia tego miejsca sięga roku 1991, kiedy to zaczęto zwozić w to miejsce wszelakie „emerytowane” lokomotywy. Wszystkie oryginalne budynki zostały zachowane, w tym niewielka trzytorowa hala silnikowa.

Wszystkie lokomotywy zostały przemalowane, a złomowisko znajdujące się przed budynkiem stacji zostało zlikwidowane.

Nasz pierwszy i jedyny do tej pory kontakt z tym miejscem mieliśmy w roku 2022 podczas naszego tournée po Turcji. Za bilet normalny i dwa ulgowe płacimy 100 Lir czyli około 25 pln. Powiem szczerze, nie spodziewaliśmy się zobaczyć aż tylu lokomotyw parowych, wagonów, urządzeń kolejowych i warsztatów w jednym miejscu. Miejsce to jest częścią nieczynnego już odcinka linii kolejowej łączącej Izmir z Aydın. Nie musicie się martwić, pociągi na tym odcinku nadaj kursują tylko inną trasą.

Patrząc z perspektywy rodaków, warto wspomnieć o perełkach tego miejsca. A jest to wagon z Breslau czyli dzisiejszego Wrocławia z roku …1939.

Do innych perełek należy zaliczyć wagon Atatürka i niemiecką lokomotywę ważącą 85 ton, zbudowaną w 1943 roku i używaną przez Hitlera. No i ta obrotnica!!!

Wśród innych eksponatów jest brytyjska lokomotywa opalana drewnem, których na świecie są tylko dwie.

Wystawiono tu ponad 30 parowozów niemieckich, brytyjskich, francuskich, amerykańskich, szwedzkich i czechosłowackich z lat produkcji 1887-1952. Poniżej znajdziecie namiar na to miejsce.

Çamlık, İzmir Aydın Yolu No:53, 35920 Selçuk/İzmir, Turcja

Rasender Roland – kolej wąskotorowa ( Niemcy )

Rugijska kolej wąskotorowa zwana Rügensche Bäderbahn to kolejka z lokomotywami o napędzie parowym, która biegnie z Putbus przez Binz, Sellin i Baabe do Göhren na wyspie Rugia. W zasobach tej kolei jest aż dziewięć lokomotyw napędzanych parą oraz dwa diesle.

Na obecnym odcinku przeważa w dużej mierze ruch turystyczny. Dawniej cała kolej licząca około 100 km przewoziła głównie płody rolne. Kolej ta jest całoroczna i aby zapewnić ciągły ruch między kurortami Binz i Göhren, latem ruch obsługują prawie i wyłącznie lokomotywy parowe.

Głównym magnesem przyciągającym do przejażdżki jest chwytliwa nazwa kolejki ” Rasender Roland ” czyli ” Pędzący Roland „. Pomimo tego, że kolej niezbyt często przekracza prędkość 30 km / h.

Kuszącą propozycją jest pozostawienia samochodu przy którejś ze stacji i udanie się na przejażdżkę także w godzinach wieczornych.

Składy mogą być wynajmowane, w szczycie sezonu dołączane są do nich dodatkowe wagony restauracyjne lub otwarte wagony widokowe. Na szczególne okazje, jak np. podczas corocznego święta dworców w Potbus i Binz, na trasie kursuje oryginalna odrestaurowana zabytkowa kolejka. Jest możliwość zorganizowania przyjęć urodzinowych, imprez firmowych czy też wesel. Ceny są umiarkowane, my skorzystaliśmy z biletu za 9 euro/miesiąc/osoba, który w tym pociągu także obowiązywał. Dodatkowo służył nam podczas naszego kilkudniowego zwiedzania Niemiec w sierpniu 2022.

AUTOR: Andrzej

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tych miejscach? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne. 😊

2 Comments on “Koleje w Polsce i nie tylko”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *