Kazimierz Dolny – idealny pomysł na weekend

Kazimierz Dolny to jedno z tych magicznych miejsc do których zawsze chętnie się wraca i które pozostają w pamięci na zawsze. Tu nawet w herbacie można się zakochać … szczególnie jeśli jest podawana u Dziwisza, a może to wpływ sztuki … któż to wie … w każdym razie klimat tego miasta sprawia, że każdy czuje się wyjątkowy, piękny i chyba nieco bardziej wrażliwy. 😊

Miejsca, które odwiedziliśmy:

Wąwóz Korzeniowy Dół

Wąwóz Korzeniowy Dół – to przepiękny polodowcowy wąwóz, niczym wyjęty z bajki.

To taki lessowy pomnik przyrody. Nazwę swą otrzymał dzięki wystającym, niesamowicie poskręcanym w wymyślny sposób korzeniom drzew rosnących na skarpach.

Miejsce to tworzy niesamowity nastrój, pobudza wyobraźnię i przenosi nas do zaczarowanego świata wypełnionego magią jak ten w powieści Tolkiena czy Brandona Mulla. Będąc tam ma się wrażenie, że bohaterowie tych książek za chwilę się pojawią i staniemy się częścią ich pięknej baśni.

Warto wybrać się tam wczesnym rankiem tuż po wschodzie słońca i nie chodzi tu o uniknięcie tłumów, ale przede wszystkim o grę światła przebłyskującego pomiędzy konarami. Wąwóz ma około 700 m długości, a ściany sięgają 4-5 metrów. Z Kazimierza Dolnego do wąwozu można dojść piechotą w około pół godziny lub dojechać melexem (odjazd z Rynku / róg ul. Lubelskiej).

Serdecznie zapraszamy na wirtualny spacer po wąwozie na naszym kanale w serwisie youtube

Góra Trzech Krzyży

Góra Trzech Krzyży jest obecnie wspaniałym punktem widokowym z którego możemy podziwiać przepiękną panoramę Kazimierza Dolnego, ale musimy pamiętać, że te krzyże nie znalazły się tam bez powodu. Góra swą nazwę zawdzięcza trzem krzyżom kalwaryjnym, które znalazły się tam w 1708 roku dla upamiętnienia ofiar cholery, zarazy która w tym czasie panowała na tym terenie.  To trochę taka lokalna Golgota. Krzyże miały być też formą podziękowania za ocalenie. Wśród miejscowych przyjął się zwyczaj odnawiania lub też stawiania krzyży na nowo w podziękowaniu za szczęśliwe zakończenie niebezpiecznych zdarzeń. I tak na przykład na początku lat siedemdziesiątych XX wieku pan Franciszek Kuźniarz w ten właśnie sposób okazał swoją wdzięczność za szczęśliwe uratowanie się z płonącego we własnym garażu samochodu.

rok 2011

Góra ta to tak naprawdę wzniesienie o wysokości 493 m n.p.m. Jej zbocza i szczyt porasta chroniona prawnie, rzadka roślinność wśród której możemy znaleźć wisienkę karłowatą, omany i ostnice. Wejście na górę trwa około 5 minut. Na górę prowadzą dwie drogi. Pierwsza jest bardziej stroma i biegnie po kamiennych stopniach a zaczyna się za dzwonnicą. Druga zaś, łatwiejsza, ma swój początek po przeciwnej stronie wejścia na zamek. Na górze należy wnieść opłatę – 3 zł/osoba (stan na 2011 r.).

rok 2011

Rejs po Wiśle

Rejsy w Kazimierzu Dolnym cieszą się ogromnym powodzeniem. Jest kilka różnych stateczków i każdy może wybrać sobie ten, który najbardziej przypadnie do gustu. My popłynęliśmy statkiem o nazwie “Pirat”. Taki rejs trwał około godziny i w tym czasie mieliśmy sposobność podziwiania Kazimierza Dolnego z innego, czyli wiślanego punktu widzenia.

Relaksując się na pokładzie można zerkać na ul. Krakowską, kazimierski kamieniołom, wzgórze „Albrechtówka” czy wieś Męćmierz. Statki pływają w górę Wisły, gdzie na wysokości zamku w Janowcu i Krowiej Wyspy zawracają.

Kazimierz Dolny to miejsce gdzie historia przeplata się ze sztuką w otoczeniu pięknej przyrody. Nic tak nie odpręża, jak wpatrywanie się w płynącą wodę, bliski kontakt z naturą czy niewielki wysiłek. Jeśli nadal zastanawiacie się czy Kazimierz Dolny wart jest zobaczenia, nie traćcie czasu, po prostu tam pojedźcie. Gwarantuję, że nie pożałujecie. 

rok 2009

Rynek w Kazimierzu Dolnym

Oczywiście będąc w Kazimierzu Dolnym nie obyłoby się bez przechadzki po rynku, jest tam bowiem piękna zabudowa i brukowa droga dodająca charakteru temu miejscu. Będąc w Kazimierzu trzeba koniecznie pospacerować po rynku na środku którego znajduje się zabytkowa studnia, która w XIX wieku funkcjonowała jako “zdrój uliczny nr 1”. Wokół głównego placu wznoszą się przepiękne, murowane kamienice, które pamiętają niejedno, jako że pochodzą z czasów odrodzenia.

Stare miasto jest bardzo urokliwe i klimatyczne zwłaszcza wieczorem. Duży wybór restauracji oraz kawiarni sprawia, że w sezonie letnim starówka jest bardzo zatłoczona.Od końca XVI wieku w miarę upływu lat mieszkańcy miasteczka zaczęli się bogacić i inwestować swoją fortunę w sztukę, która podnosiła prestiż rodu. Od tamtej pory sztuka towarzyszy miastu nieprzerwanie. W całym Kazimierzu można spotkać artystów malarzy czy rzeźbiarzy. Ich dzieła często rozstawione są na rynku lub bocznych uliczkach. Dzięki temu z czasem Kazimierz stał się kolebką spotkań artystów, gwiazd oraz literatów.

Kolejnym z symboli Kazimierza nad Wisłą jest niewątpliwie kogut prosto z pieca. A wszystko to z powodu … diabła, który swego czasu pojawił się w Kazimierzu i osiedlił w wąwozie pod miastem. Wspomniany czart uwielbiał drób i pożerał go w takich ilościach, że z czasem uchował się tylko jeden kogut, za to bardzo mądry. Wiedząc co mu grozi schował się przed diabłem w pobliskiej jaskini. Gdy czart ruszył na poszukiwania, zakonnicy pokropili jego kryjówkę wodą święconą. Diabeł po powrocie tak się wystraszył, że uciekł z miasta. Ocalony kogut wyszedł ze swojej kryjówki i zaczął dumnie spacerować po kazimierskim rynku. Na pamiątkę tego wydarzenia po dziś dzień wypiekane są z ciasta drożdżowego podobizny owego koguta.

Zamek w Kazimierzu Dolnym

Najstarsze budowle takie jak: samotna baszta czy ruiny zamku wybudowane na rozkaz króla Kazimierza Wielkiego wznoszą się najwyżej na zielonych wzgórzach i pochodzą z przełomu XIII i XIV w.

Niegdyś kwitł tu handel, dzięki płynącej nieopodal Wiśle przynosząc miastu ogromne zyski. Świadczą o tym wymyślne fasady budynków i ornamenty. Złoty wiek miasta przypada na przełom XVI i XVII stulecia.

Dziś z zamku pozostały jedynie ruiny, niemniej jednak warto tam pójść, popatrzeć, pomyśleć … wyobrazić sobie dziedziniec, wieżę strażniczą, piwnice zamku, podgrodzie. Na uwagę zasługują też tarasy widokowe. Warto wspomnieć,  że ruiny te to unikalny w Polsce zabytek średniowiecznej architektury obronnej.

Po wizycie na zamku można udać się do Muzeum Tortur, gdzie mamy okazję zobaczyć narzędzia tortur pochodzące z paru wieków wstecz. Przyznam szczerze, przedmioty te wywołują we mnie dreszcz na sam widok. Można sobie tylko wyobrazić co czuł człowiek wiedząc, że dana kara go wkrótce spotka. Dobrze, że te czasy minęły bezpowrotnie.

AUTOR: Anna

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments