Jaskinie Pawlikowskiego (Raptawicka, Obłazkowa, Mylna)

  • Jaskinia Mylna – najciekawsza jaskinia w Tatrach dostępna dla turystów
  • te trzy jaskinie można zdobyć podczas jednej wycieczki
  • pamiątkowa pieczątka: na wejściu na szlak, w schronisku PTTK Ornak
  • początek i koniec szlaku – Kiry
  • długość szlaku –  7.8 km + 6.6 km
  • czas –  3 h 14 min + 1 h 41 minut
  • po drodze: schronisko PTTK Ornak, Smreczyński Staw
  • na szczyt – 532  m ↑ /  232 m ↓
  • powrót –  403 m ↓ /  103 m ↑
  • trudności: łańcuchy na szlaku do jaskiń (widoczne z Doliny Kościeliskiej); stroma, wyślizgana skała z łańcuchem i 4-metrową drabiną do jaskini Raptawickiej, wąskie lub niskie przejścia/przełazy w jaskini Mylnej
  • punkty GOT –  28

TRASA: Kiry – Cudakowa Polana – Wyżnia Kira Miętusia – Lodowe źródło – Skała Sowa – Polana Pisana – Jaskinia Raptawicka – Jaskinia Obłazkowa – Jaskinia Mylna – Tomanowa Dolina – schronisko PTTK Ornak – Smreczyński Staw – Tomanowa Dolina – Polana Pisana – Skała Sowa – Lodowe źródło – Wyżnia Kira Miętusia – Cudakowa Polana – Kiry

Jaskinie: Raptawicka, Obłazkowa i Mylna znajdują się w Dolinie Kościeliskiej. Nie są oświetlone i nie posiadają specjalnej trasy turystycznej tak jak Jaskinia Mroźna, jednak zabłądzenie nam tam raczej nie grozi jeśli będziemy się trzymać szlaku i iść zgodnie ze znakami. Jaskinie Pawlikowskiego są bez wątpienia najciekawszą polską jaskinią turystyczną przeznaczoną do “samodzielnego” zwiedzania bez przewodnika i z własnym źródłem światła.

źródło: http://www.sktj.pl

Aby dostać się do szlaku prowadzącego do tych jaskiń lub do jednej z nich, należy iść szlakiem zielonym z Kir (Dolina Kościeliska), a następnie po upływie około godziny, skręcić w prawo (około 100 metrów za Polaną Pisaną). Tam jest rozwidlenie, skąd prowadzi szlak czerwony do Jaskini Mylnej i Obłazkowej oraz szlak czarny do Jaskini Raptawickiej. Początkowo szlak jest umocniony łańcuchem, skały są dosyć wyślizgane, należy uważać szczególnie podczas schodzenia.

Dalej ścieżka jest bez łańcucha, prowadzi po kamieniach. Należy podkreślić, że szlak prowadzi fragmentami dosyć ostro do góry, ale jest w miarę bezpieczny. Po chwili dochodzimy do tzw. rozwidlenia, tam czerwony szlak i czarny oddzielają się od siebie. Opis szlaku czerwonego i czarnego od tego momentu umieszczę oddzielnie poniżej.

Jaskinia Raptawicka

Informacje ogólne: Ma długości 150 m i głębokość 15 m, znajduje się w Raptawickiej Turni, około 180 m nad dnem Doliny Kościeliskiej. Jest częścią systemu jaskiniowego Jaskini Mylnej. Jaskinia ma dwa otwory położone na wysokości 1146 m i 1151 m n.p.m.

Budowa: Główna sala Jaskini Raptawickiej leży na skrzyżowaniu kilku pęknięć tektonicznych i prawdopodobnie powstała w wyniku zapadnięcia komór leżących poniżej. W jaskini odnaleziono otoczaki (zaokrąglone fragmenty skał, wygładzone przez wodę) co świadczy, że niegdyś przepływał przez nią podziemny potok (Kościeliski Potok). Jaskinia ma charakter zawaliskowy, w jaskini zalegają liczne głazy i kamienie, które odpadły od ścian i sufitu.

Historia: Jaskinia prawdopodobnie została odkryta pod koniec XIX wieku przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego, w 1925 roku bracia Zwolińscy zajęli się dalszą eksploracją. Jaskinia została udostępniona dla turystów w dwudziestoleciu międzywojennym, wtedy zamontowano pierwszą drabinkę i doprowadzono szlak aż do wejścia. Po kilkunastu latach dojście do jaskini ubezpieczono łańcuchem.

Przyroda: Jaskinia nie ma szaty naciekowej, niemniej jednak jest ciekawie położona i z całą pewnością warto ją odwiedzić. Jaskinie zamieszkują nietoperze (m.in. gacki wielkouche, mroczki pozłociste).

Opis szlaku: Będąc przy rozwidleniu, skręcamy w prawo i idziemy szlakiem czarnym. Mijamy dwa, może trzy zakręty i dochodzimy do momentu, aż pojawiają się już ostatnie na tym szlaku łańcuchy. Moim zdaniem to jest najcięższy moment na szlaku do tejże jaskini.

Trudności polegają na tym, że idąc i trzymając się łańcucha można mieć problem z postawieniem nogi. Skała jest momentami wyślizgana. Należy uważać, by nie zrobić sobie krzywdy. Po przebyciu kilkumetrowego fragmentu szlaku widzimy początek metalowej 4-metrowej drabiny.

Najwygodniej w tym przypadku jest zejść przodem do niej. Bez żadnych problemów schodzimy do wnętrza jaskini.

Jak wiadomo jedyną jaskinią oświetloną w Dolinie Kościeliskiej jest Jaskinia Mroźna. Więc koniecznie musisz mieć ze sobą jakąś latarkę.

źródło: www.sktj.pl

My próbowaliśmy dojść do kapliczki (ma dość nietypową historię), która powstała w 1938 r. Pewien dentysta z Zakopanego usiłując popełnić samobójstwo, zamurował się w jednym z końcowych korytarzyków, potem zrezygnował z tego zamiaru i na pamiątkę wmurował w ścianę obraz Matki Boskiej. Wykuł tam napis i pozostawił lichtarz ze świeczką. Niestety nam się nie udało tam dostać, może wam się uda 😊.

Rozglądamy się po jaskini, robimy kilka pamiątkowych fotek. Najbardziej nas zaciekawił brak form osadów jaskiniowych ( stalagnatów, stalagmitów czy stalaktytów).

Jaskinie Pawlikowskiego (w tym jaskinia: Raptawicka, Obłazkowa, Mylna) powstały w wyniku wymywania przez potok Kościelisko, który niegdyś tędy płynął. W drodze powrotnej z jaskini ponownie wspinamy się drabinką i dalej wracamy tym samym odcinkiem szlaku aż do rozwidlenia. Z tego miejsca można wrócić do Doliny Kościeliskiej lub tak jak my pójść dalej do kolejnych jaskiń.

Jaskinia Obłazkowa (nazwa od słowa “obłazić”)

źródło: www.sktj.pl

Informacje ogólne: Jaskinia ta ma długość 120 m i głębokość 5 m, otwór wejściowy znajduje się na wysokości 1098 m n.p.m. (pomiędzy otworami wejściowymi do jaskini Raptawickiej i Mylnej), czyli około 130 m nad korytem Potoku Kościeliskiego. Jaskinia ta jest tak samo jak Jaskinia Raptawicka częścią systemu jaskiniowego Jaskini Mylnej i znajduje się w Raptawickiej Turni.

Historia: Jaskinia prawdopodobnie została odkryta pod koniec XIX wieku przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego, a bracia Zwolińscy zajęli się dalszą eksploracją, podobnie jak w przypadku Jaskini Raptawickiej i Mylnej. Od momentu poprowadzenia szlaku turystycznego do Jaskini Mylnej jest ona często odwiedzana przez turystów.

Budowa: Jaskinia Obłazkowa wykształciła się przez płynący tędy Kościeliski Potok. Świadczy o tym występowanie otoczaków (zaokrąglone fragmenty skał, wygładzone przez wodę) oraz charakter podłoża.

Przyroda: Jaskinia jest pozbawiona szaty naciekowej, jednak zimą przy wejściu tworzą się niewielkie lodowe ich formy. Wewnątrz znajduje się sporo śmieci pozostawionych przez turystów, w Komorze Wstępnej widać ślady palenia ognisk.

Opis szlaku: Od rozwidlenia szlaków: czerwonego i czarnego, skręcamy w prawo i idziemy szlakiem czerwonym. Po minięciu dosłownie chwili dochodzimy do wejścia tejże jaskini i wchodzimy do środka. Jej otwór wejściowy ma wysokość 2 m i szerokość 9 m. Pierwsze “pomieszczenie” jest nazywane Komorą Wstępną. Dalej ścieżka skręca w prawo, od tego momentu należy się już nieco schylić.

Dochodzimy do momentu, dopóki nie musimy się czołgać. Dalej musisz iść na czworaka, aby dostać się do Komory Końcowej. To tam znajduje się Jędrusiowy Przełaz łączący Jaskinię Obłazkową z Jaskinią Mylną. Wyjście jest w tym samym miejscu co wejście, cofamy się do niego i robimy pamiątkowe fotografie.

Jaskinia Mylna (nazwa pochodzi od skomplikowanego labiryntu wewnątrz jaskini)

źródło: www.sktj.pl

Informacje ogólne: Jaskinia ta ma dwa otwory wejściowe: południowy na wysokości 1098 metrów n.p.m. i północny na wysokości 1084 metrów n.p.m. Łączna długość korytarzy jaskini wynosi 1630 metrów, a deniwelacja (różnica poziomów) 46 metrów. Dla turystów została udostępniona 300-metrowa trasa prowadząca z otworu południowego do otworu północnego.

Historia: Jaskinia Mylna została po raz pierwszy dobrze zbadana i opisana przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego w 1885 roku, oczywiście góralom była znana o wiele wcześniej (Okna Pawlikowskiego widoczne z Doliny Kościeliskiej). Ludowe podania głoszą, że ukrywał się w niej sam Janosik. Kolejne prace badawcze przeprowadzali bracia Zwolińscy w pierwszej połowie XX wieku. W 1945 roku w Jaskini Mylnej doszło do tragicznego wypadku. Ksiądz pallotyn Józef Szyszkowski prawdopodobnie stracił źródło światła, zabłądził w niej i zmarł z głodu i chłodu. Prowadzona przez dwa tygodnie akcja poszukiwawcza TOPR nie przyniosła efektu. Ciało odnaleziono dopiero po dwóch latach, w odległym korytarzu. W 1949 roku wytyczono szlak przez jaskinię.

Budowa: Jaskinia, tak jak dwie pozostałe, została wymyta przez Potok Kościeliski przepływający nią wiele tysięcy lat temu (wtedy dno doliny znajdowało się właśnie na poziomie Jaskiń Pawlikowskiego).

Przyroda: Jaskinia nie posiada szaty naciekowej (brak stalagmitów, stalagnatów itp.), ale w okresie zimowym można zaobserwować ciekawe nacieki lodowe. W nieodwiedzanych częściach mieszkają nietoperze.

Opis szlaku: Od tego rozwidlenia skręcamy w prawo i idziemy szlakiem czerwonym. Po minięciu dosłownie chwili dochodzimy do wejścia jaskini Obłazkowej, my jednak idziemy dalej do wejścia jaskini Mylnej. Tuż przy wejściu do niej wisi tabliczka informująca turystów o szlaku jednokierunkowym. Zwiedzanie jaskini rozpoczynamy od jej południowej części.

Chyba najbardziej charakterystyczne dla tej jaskini są Okna Pawlikowskiego. Dlaczego akurat się tak nazywają? Bo to on był pierwszym odnotowanym eksploratorem tej jaskini.

Już w 1886 roku wykonano wygodną ścieżkę do górnego otworu i poszerzono niektóre ciasne przejścia za pomocą materiałów wybuchowych. Ogólnie na terenie jaskini znajdują się trzy takie okna, ale tylko do dwóch z nich można się dostać.

Z jednego z nich widać Dolinę Kościeliską, natomiast z drugiego widać najwyższy szczyt Tatr Zachodnich (Bystrą) oraz Błyszcz. Wiele turystów przychodzi tutaj tylko dla tych okien.

Szlak tak jak wspomniałam wcześniej jest jednokierunkowy, co oznacza, że nie można się cofnąć. Będąc przy Oknach Pawlikowskiego obawialiśmy się, że możemy mieć problem z przejściem przez jaskinię. I wtedy akurat trafiliśmy na niewielką grupkę turystów z ratownikiem TOPR-u, który powiedział nam, że jeśli damy radę przejść przez pierwszy przełaz (jest najniższy na szlaku), to damy radę przejść cały szlak. Przez ten przełaz musieliśmy iść na czworaka, ale nie sprawiło nam to większego problemu. Więc jeśli wahacie się i nie wiecie czy dacie radę, to dojdźcie do niej i będziecie w stanie określić czy to jest na miarę waszych możliwości (jest kilka metrów od Okien Pawlikowskiego). Na całym szlaku, co kilkanaście metrów trafiały się momenty kiedy musieliśmy iść prawie na czworaka lub się bardzo schylać lub kucać. Ale po takich fragmentach bywały takie, gdzie mogliśmy się wyprostować i dać odpocząć nogom.

Przez jaskinię prowadzi czerwony szlak (wyglądem przypomina zwykły, klasyczny szlak w górach). Ratownik wytłumaczył nam, że jest kilka bocznych korytarzy prowadzących m.in. do Wielkiej Izby, Skośnej Komory czy Chórów, ale one są oznaczone w inny sposób.

Na ścianach korytarzy bocznych widniały białe trójkąty z czerwonymi kropami na środku. Podejrzewam, że to sposób oznaczania bocznych korytarzy. My nie schodziliśmy z tego głównego szlaku i doszliśmy nim aż do otworu północnego (wyjścia). Po drodze minęliśmy słynny Wielki Chodnik. Jest to miejsce, w którym nad szczeliną wisi łańcuch ułatwiający przedostanie się. To są ostatnie dosłownie metry trasy, po kilku minutach dochodzimy do wyjścia z jaskini.

Po wyjściu z Jaskini Mylnej udajemy się szlakiem czerwonym do Polany Pisanej. Idąc szlakiem widzimy Dolinę Kościeliską. Po zejściu do drogi można pójść jeszcze do schroniska PTTK Ornak lub wrócić do Kir szlakiem zielonym.

Jeśli zamierzacie odwiedzić te trzy jaskinie, zalecam pójść najpierw do Jaskini Raptawickiej, potem do Obłazkowej a na samym końcu do Mylnej. Taka kolejność, a nie inna, bo jeśli poszlibyście najpierw do Jaskini Obłazkowej i Mylnej to musielibyśmy ponownie wchodzić szlakiem czarnym z Doliny Kościeliskiej zupełnie niepotrzebnie.

Podsumowanie (jaskinie):

  • Jaskinia Raptawicka i Mylna nie są dobre na wycieczki z dziećmi,
  • pamiętaj o zabraniu latarki (a nawet dwóch), ciepłego ubrania oraz porządnych butów,
  • najlepiej nie wybieraj się sam do jaskini,
  • część szlaku w Jaskini Mylnej pokonasz na kolanach, idąc do niej licz się z tym, że ubrania będą po prostu brudne,
  • nie bierz ze sobą zbyt dużego plecaka, bo możesz mieć problem z przedostaniem się przez przełazy w Jaskini Mylnej.

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments