Hala Stoły

  • początek i koniec szlaku – Lodowe Źródło (Dolina Kościeliska)
  • długość szlaku –  1,9 km + 1,9 km -> “tam i z powrotem” 
  • czas – 1 h 20 minut (w górę) + 1 h (w dół)
  • na szczyt – 421 m ↑ / 1 m ↓
  • powrót – 421 m ↓ / 1 m ↑
  • punkty GOT – 5  (na Halę Stoły)  + 2 (powrót)
  • data naszej wędrówki – 30.04.2017 r.

TRASA: Kiry – Cudakowa Polana – Wyżnia Kira Miętusia – Lodowe Źródła – Hala Stoły -Lodowe Źródła – Wyżnia Kira Miętusia – Cudakowa Polana – Kiry

Hala Stoły to duża hala pasterska na której niegdyś odbywał się wypas owiec. Dlatego na niej do dzisiaj stoi kilka zabytkowych szałasów pasterskich.

Aby dostać się na niebieski szlak prowadzący na Halę Stoły, należy od Kir iść około 40 minut. Po upływie tego czasu ujrzycie po prawej stronie szlak prowadzący właśnie tam. To tym szlakiem będziemy iść właśnie w to miejsce. Jeśli chcecie dowiedzieć się czego więcej o Dolinie Kościeliska, a konkretnie o tym odcinku którym szliśmy, zapraszam Was na nasz wpis.

Szlak prowadzi w lesie, tak jak widać na zdjęciu poniżej. Ścieżka jest pokryta niewielkimi kamyczkami, póki co nie przysparza nam żadnych problemów. Podejście jest też niewielkie. Dopiero po paru minutach szlak zmienia troszkę swój wygląd, zamiast żwiru pojawiają się co jakiś czas drewniane schodki.

Po drodze widzimy zwalone drzewa przez silny halny, który kilka lat temu tędy przechodził. Z pewnością stwierdzamy – tak wynika z naszych obserwacji – że w większości szlak ten był wcześniej zalesiony. Teraz możemy jedynie podziwiać połamane pnie drzew. Ciekawostką jest, że ten szlak był zamknięty przez ponad 2 lata, na jego terenie były bowiem prowadzone prace związane z jego udrożnieniem.

Po mniej więcej 40 minutach spędzonych na tym szlaku dochodzimy do Niżnej Polany na Stołach. Nie jest ona tak wielka jak ta na którą zmierzamy, ale na pewno jest idealnym miejscem na krótki postój. Po minięciu pierwszej polanki idziemy znowu szlakiem w lesie. Ścieżka jest pokryta sporą ilością kamieni. Latem można liczyć tutaj na namiastkę cienia.

Po kilku minutach naszym oczom ukazuje się Wyżnia Polana na Stołach, jest zdecydowanie większa od poprzedniej. Stąd widać m.in. Czerwone Wierchy czy Giewont. Niestety jak to w maju bywa, widoki było dość ograniczone ze względu na pogodę.

Dodatkowo na polanie tej znajdują się trzy zabytkowe szałasy, są jednymi z najlepiej zachowanych tatrzańskich budowli tego typu. W jednym z nich skrywał się żołnierz AK Wacław Krzeptowski, przywódca germanizacyjnej Goralenvolk.

Pewnie zastanawiacie się skąd wzięła się nazwa tegoż miejsca? Nazwa polany najprawdopodobniej wzięła się od ukształtowania terenu w tym miejscu gdzie jest on prawie płaski, choć można zauważyć – jak na tę wysokość – dość osobliwe, nieznaczne nachylenie.

Hala Stoły to jedno z piękniejszych miejsc w Tatrach, szlak tam wiodący nie jest zbyt trudny a widoki mogą być nieziemskie w zależności od widoczności. Warto odwiedzić to miejsce o różnych porach roku. My akurat wybraliśmy się w długi weekend majowy i tak jak widać na zdjęciach, gdzieniegdzie utrzymywał się jeszcze śnieg. Nie zabrakło też trochę błota na samej Hali.

Do Doliny Kościeliskiej wracamy tym samy szlakiem, którym szliśmy. Po dojściu do dna doliny można wrócić do Kir lub udać się np. do schroniska PTTK “Ornak”, do Jaskiń Pawlikowskiego, Jaskini Mroźnej, Wąwozu Kraków i Smoczej Jamy czy nad Smreczyński Staw znajdujący się niedaleko schroniska.

AUTOR: Julia ( 15 lat )

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments