Święta Katarzyna

AUTOR: Andrzej

  • 2 dni
  • jeden camping “Przy Szlaku” w Świętej Katarzynie
  • zamki: Chęciny, Krzyżtopór
  • park tematyczny: Bałtów
  • jaskinia “Raj”
  • Łysica – najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich
  • Dąb “Bartek”

Dzień 1 (03.07.2010)

Kolejny weekend tego roku spędziliśmy w Górach Świętokrzyskich. Jedyny nocleg to test nowo zakupionego namiotu, który to postawiliśmy w Świętej Katarzynie na jednym z campingów. Te dwa dni miały być pełne atrakcji no i takie były. Ale po kolei.

Pierwszy punkt wycieczki to Zagnańsk i rosnący tam Dąb Bartek. To potężny zabytek przyrody, trochę taki pacjent na OIOM-ie, bez pomocy ludzi i sprzętu już by go nie było.

Z Zagnańska czarterujemy się do pobliskich Chęcin na ulicę Dobrzączka, gdzie – po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej – oglądamy przepiękną Jaskinię Raj. Niestety z powodu obowiązującego tam regulaminu nie można wykonywać zdjęć.

Zamek Królewski w Chęcinach wzniesiono na grzbiecie skalistego wzgórza (367 m. n.p.m.), po dziś dzień roztacza się stąd widok na miasto i okolicę.

Kolejna miejscowość to Święta Katarzyna i zdobycie kolejnego szczytu z Korony Gór Polskich – Łysicy (612 m n.p.m.).

Wejście na wierzchołek jest dość przyjazne z niewielkimi widokami. Sam szczyt to tradycyjnie krzyż i tabliczka informująca o miejscu.

Dzień 2 (04.07.2010)

Tego dnia o poranku prosto z pola namiotowego udaliśmy się na Łysą Górę (Łysiec, Święty Krzyż) gdzie znajduje się opactwo Świętego Krzyża, najstarsze Sanktuarium w Polsce, którego początki sięgają początków XI wieku.

Podczas podejścia na wysokość 594 m n.p.m. przechodzimy obok świętokrzyskich Gołoborzy, które swoimi rozmiarami robią niesamowite wrażenie.

Z tarasu widokowego możemy zobaczyć ten kamienny ewenement powstały podczas pękania skał.

Zamek Krzyżtopór w miejscowości Ujazd to kolejne miejsce do zobaczenia podczas drogi powrotnej. Ruiny – bo tyle pozostało z budowli z XVII wieku – to coś pomiędzy Chęcinami a zamkiem w Barcianach (Mazury).

Niestety czasy świetności tego pałacu już dawno minęły, ale to co udało się zachować świadczy o rozmachu tej budowli.

Ostatnia atrakcja tego weekendu to przystanek Bałtów i miejscowy JuraPark .

Przecudna miejscowość, mnóstwo gości, pełna gama atrakcji z dobrą gastronomią to zalety dla których warto zajrzeć w to miejsce.

W ten oto sposób skończył się zwykły weekend, podczas którego udało się tyle zrobić. Ale w Góry Świętokrzyskie jeszcze powrócimy👍🏻.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *