Dolina Chochołowska

  • dolina w Tatrach Zachodnich
  • pamiątkowa pieczątka: przy wejściu na szlak (Siwa Polana), w schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej
  • początek i koniec szlaku – Siwa Polana (GPS: N 49.282674, E 19.841732)
  • długość szlaku –  7.3 km (do schroniska) +  7.3 km (powrót) -> “tam i z powrotem”
  • czas –  2 h 15 min (do schroniska) +  1 h 55 min (powrót)
  • po drodze: Siwa Polana, Polana Huciska, Dolina Dudowa, Starorobociańska Dolina, Polana Trzydniówka, Chochołowska Polana
  • do schroniska –  281 m ↑ /  45m ↓
  • powrót –  281 m ↓ /  45 m ↑
  • punkty GOT –  11 (do schroniska)  + 8 (powrót)

Początek szlaku w Dolinie Chochołowskiej jest za wsią Biały Potok, a dokładnie przy Siwej Polanie. Przy drodze 958 są znaki na parkingi w dolinie. Jadąc od strony Kościeliska, za mostem nad Lejowym Potokiem skręcamy dosyć ostro w lewo.

źródło: https://www.google.com/

Przy tej tatrzańskiej dolinie parkingów nie brakuje, w każdym ceny są podobne. W 2020 roku było to 15 do 20 zł za cały dzień. My za każdym razem dojeżdżamy do samego końca drogi, tam po lewej stronie jest ostatni parking i tam zawsze pozostawiamy samochód. My tak za każdym razem robimy, dlaczego? Uważamy, że warto zaoszczędzić trochę siły i czasu, aby potem celować w kierunku Grzesia czy Rakonia. Szczególnie, że sam szlak w dolinie ma ponad 7 km w jedną stronę. Te wcześniejsze parkingi oferują wypożyczenie rowerów, bo jedynie w Dolinie Chochołowskiej jest dozwolone poruszanie się tym środkiem transportu.

Po zaparkowaniu udajemy się w kierunku kasy biletowej i płacimy za wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego. W 2020 roku było to 3 zł na bilet ulgowy i 6 zł za bilet normalny. Tutaj też przybijamy pamiątkową pieczątkę. Od tego momentu zaczynamy naszą wędrówkę. My oczywiście idziemy od początku pieszo, ale jeśli ktoś chce, może przejechać się słynną kolejką “Rakoń” do Polany Huciska w cenie 7 zł za osobę (stan na 2020 rok), pokonując w ten sposób niemal połowę dystansu całego szlaku do schroniska.

Siwa Polana jest jednym z nielicznych miejsc w Tatrach, gdzie zachował się pasterski charakter. Po drodze zarówno po lewej jak i po prawej stronie mijamy bacówki, szałasy. W sezonie letnim można kupić góralski przysmak czyli oscypki. Bliżej lasu mijamy też zagrodę z krowami.

Mniej więcej w połowie polany po lewej stronie stoi żelazny krzyż, który został postawiony na pamiątkę lądowania w tym miejscu w 1983 roku helikoptera z papieżem Janem Pawłem II.

Idąc dalej zauważamy, że szlak wchodzi w las. Mimo tego cały czas jest to wyasfaltowana droga, która jest wygodna dla rodzin z wózkami czy nawet rowerzystów. Po lewej stronie mijamy zielony szlak do Doliny Kościeliskiej (szczegółowy opis) i Doliny Lejowej.

Idąc dalej dochodzimy do Polany Huciska. To tam ma przystanek końcowy kolejka “Rakoń”. Są tam ławki ze stołami, toalety i tablice informacyjne.

Za Polaną Huciska mijamy Skałę Kmietowicza, nazwaną na cześć księdza Leopolda Kmietowicza – przywódcy Powstania Chochołowskiego w 1846 roku. Nad tablicą jest też medalion powieszony na pamiątkę wizyty papieża Jana Pawła II w Dolinie Chochołowskiej.

Od tej pory na szlaku jest zdecydowanie więcej ludzi, gdyż dołączają się jeszcze osoby, które dojechały kolejką. My nie zatrzymujemy się tu na długo ruszamy dalej w kierunku schroniska. Po drodze mijamy kolejne rozwidlenia, najpierw szlak czarny na Niżnią Kominiarską Polanę, a dalej do Doliny Kościeliskiej. Potem dochodzimy do następnego rozwidlenia, tutaj szlak czarny doprowadzi nas m.in. na Siwą Przełęcz i dalej na Starorobociański Wierch (szczegółowy opis) lub szlak żółty na Iwaniacką Przełęcz.

Wcześniej, pomiędzy obydwoma rozwidleniami stoi taki oto budynek, który do 1974 roku funkcjonował jako Schronisko Pod Zawiesistą. To dawne schronisko należy do Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Teraz przez chwilę szlak prowadzi bardziej pod górkę po kamieniach. Ten fragment może przestraszyć niektórych, ale spokojnie dalej szlak już jest łagodny, jedynie przed samym schroniskiem będzie podobnie, ale bez obaw. Idąc dalej dochodzimy do Polany Trzydniówki i kolejnego rozwidlenie. Tutaj rozpoczyna się szlak czerwony prowadzący na Trzydniowiański Wierch. My schodziliśmy tym szlakiem podczas wycieczki na Starorobociański Wierch, Kończysty Wierch i Trzydniowiański Wierch (szczegółowy opis).

Jednak tym razem idziemy dalej prosto szlakiem koloru zielonego. Wnet szlak wychodzi na wielką polanę, na której stoją zabytkowe szałasy. To Chochołowska Polana. Na prawo znajduje się szlak do Kapliczki św. Jana Chrzciciela, a trochę dalej na lewo szlak żółty zwany szlakiem papieskim (szczegółowy opis).

źródło: https://mapa-turystyczna.pl/

Nieco dalej widzimy kolejny szlak skręcający w lewo, to szlak zielony na Rakoń czy Wołowiec.

Schronisko jest już na wyciągnięciu ręki, kilka minut i już jesteśmy. Po lewej stronie jest miejsce gdzie bryczki konne kończą swoje kursy.

Dolina Chochołowska w wersji zimowej:

Pierwsze schronisko na Polanie Chochołowskiej zostało założone przez Warszawski Klub Narciarski i powstało w latach 1930-1932. Niestety na początku 1945 roku zostało spalone przez Niemców. Drugie, czyli obecne schronisko w tym miejscu powstało na początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Od 1958 roku przy schronisku działa niewielka elektrownia wodna, wytwarzająca energię potrzebną do ogrzewania schroniska.

Na ścianie budynku wmurowano tablicę upamiętniającą akcję ratunkową TOPR w 1945 roku, polegającą na przetransportowaniu rannych partyzantów ze Skrajnego Salatyna (inaczej Przedni Salatyn).

źródło: https://mapa-turystyczna.pl/

Poniżej jest kolejna tablica upamiętniająca próbę startu balonu „Gwiazda Polski” w październiku 1938 roku.

Wychodząc ze schroniska można się udać nieco w lewo m. in. do Kaplicy św. Jana Chrzciciela i następnie idąc ścieżką na Polanie Chochołowskiej dotrzeć do szałasów i głównego szlaku w Dolinie Chochołowskiej. Ze schroniska również w lewo prowadzi szlak żółty na Przełęcz Bobrowiecką (szczegółowy opis), na Grześ. Skręcając w prawo, czyli w drogę powrotną, można pokusić się o skręt w prawo na jeden z wcześniej mijanych szlaków, czyli zielony na Rakoń czy Wołowiec albo żółty na szlak papieski i dalej na Trzydniowiański Wierch.

źródło: https://mapa-turystyczna.pl/

Na parking wracamy dokładnie tą samą trasą.


AUTOR
: Julia (15 lat)

Podobał Wam się wpis? Co myślicie o tym miejscu? A może macie jakieś sugestie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne 😊

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments